«

maj 09

Co wyrosło z Cebuli?

Udało mi się nawiązać kontakt z hodowcą Cebulki i wyprosiłam kilka zdjęć pannicy za źrebaka :)
Zabawne, ale mogłabym przysiąc, że nic się nie zmieniła. Od początku miała długachne nogi i swój charakterystyczny wyraz twarzy (ciekawe, bo taki na przykład Hendrix czy Suchy zupełnie siebie nie przypominał za sysaka czy odsadka).
Małe, śmieszne Fugu:

c1 c2 c3 c4

Wystarczy poczekać 6 lat, żeby z takiej małej dymki wyrosła duża, okazała i bardzo dorodna Cebula 😉

IMZ_0872

18 comments

Skip to comment form

  1. Karolina

    A kiedy z tej pięknej Cebuli wyrośnie szczypiorek? 😉

    Pozdrawiam!
    Karolina

  2. Cookie

    Chyba każdy, kto ma swoje ogony chciałby mieć takie ich zdjęcie „za malucha”.
    Zainspirowałaś mnie i chyba odezwę się do hodowcy z prośbą o fotkę mojego Kucyka. 😉

  3. bio

    Z tym irokezem wygląda jak drewniany konik, bomba 😛

  4. Vissenna

    No prosze! Czyli od malego bobo Cebula miala fantastyczny zad :)

  5. Pytająca

    Czemu jeździsz na tak dziwnie ustawionym koniu? Wygląda jakby szyja jej się miała złamać zaraz… gdzie potylica jako najwyższy punkt w ustawieniu?

    1. Katarzyna

      Pewnie na obrazku w jakiejś książce.

      W praktyce nie każdy koń i nie każdy jeździec będzie zawsze z boku prezentować się niczym z okładki podręcznika „Ujeżdżenie w weekend”. I to bynajmniej nie w wyniku błędów w sztuce. No, chyba, że jeździectwo ktoś woli uprawiać tylko w teorii, niewiele podobnych prawidłowości poddając próbie na własną rękę…

    2. Ania

      Patrząc na to zdjęcie faktycznie chciałoby się odrobinę więcej rozluźnienia w potylicy, ale HELLO!!! nikt nie jest idealny, nie ma idealnych koni i idealnych jeźdźców, każdy stara się dążyć do tego ideału a co by nie mówić Quancie całkiem nieźle to dążenie idzie. Nie rozumiem, że niektóre osoby komentujące na tym blogu są takie prędkie do krytyki. Oczywiście ja też widzę w tych publikacjach elementy które chciałoby się poprawić, ale obserwuję tego bloga baaaardzo długo i okazuje się że to co widziałam na zdjęciach np pół roku temu i stwierdziłam fajnie byłoby nad tym popracować to na aktualnych zdjęciach widzę że zostało poprawione ciężką pracą Quanty i jej koni. Podsumowując tak, chciałabym widzieć więcej luzu w potylicy i szyi i sądzę że już niedługo to zobaczę, a na dzień dzisiejszy nawet z takim „słabym” ustawieniem chciałabym żeby mój koń tak wyglądał i żebym ja tak wyglądała na nim!

    3. Amatorka

      Szkoda słów na takie zaczepki. Każdy, kto pracuje zwłaszcza z młodymi końmi wie, że jest to ciężka praca i codzienne rzeźbienie, którego efekty dostajemy tylko na przestrzeni długiego czasu. Oczywiście, każdy z nas chciałby wsiadać i jak za pomocą czarodziejskiej różdżki dostać podstawiony zad i piękną potylicę. Niektórym chyba warto przypomnieć, że koń to istota żywa, która w swoim ciele do pewnych zmian musi dojrzeć. Dodatkowo zdjecie to tylko uchwyczenie momentu, jednej małej chwili i nie można na tej podstawie wysnuwać większych wniosków z całego treningu!

      Obserwuję bloga od pewnego czasu i widać bardzo dużo pozytywnych przemian w sylwetce jeźdzca, który ma dużą wiedzę i wciąż czerpie ją od innych. A w dodatku chce się z nami nią podzielić, za co na pewno spore grono osób jest wdzięczne. A konie, widać, że z każdym dniem pięknieją.

      Wszystkim mądrusiom, życzę pokory!

      1. Ann

        Tak się jeździ, owszem. Na koniu świetnie wyszkolonym, z idealnie rozwiniętą muskulaturą umożliwiającą takie niesienie głowy i szyi. Panienka ma 6 lat, w dodatku zaliczyła różne przygody zdrowotne, więc jest trochę do tyłu. Poza tym z młodymi końmi często trzeba przepracować sporo rzeczy, które im niekoniecznie się podobają. Najważniejsza jest praca zadu. Nad ustawienie głowy i szyi pracuje się na końcu. Na początku szkolenia w ogóle nie warto zwracać na to uwagę i broń boże takiego konia ustawiać siłą z potylicą w najwyższym punkcie. To super przepis na spięty grzbiet, suchy pysk i brak jakiejkolwiek pracy tyłem.

    4. D...

      Jak po jednej fotce ktora jest ulamkiem sekundy mozna stwierdzic ze ten koń ma dziwne ustawienie hm… I ciekawa jestem czy konie ( koń) Pytajacej maja idealne ustawienie zawsze i wszedzie i kazdym momencie … ☺ OMG…

      1. Pytająca

        Ja nie obrażam, ja pytam. Dla mnie ten koń jest strasznie spięty i ustawiony nienaturalnie, odnosi się wrażenie 600 kg na ręce. Może mylne, może nie. Mam prawo do opinii, niezależnie od tego czy jeżdżę na lonży czy zdobyłam brąz w Rio.

        1. Ewa**

          Ale powiedz, jak możesz patrzeć tylko na jedna część konia? Popatrz na cały obrazek, zobacz jak Cebulka się niesie. Cały przód jest lekki, wysoki. Widać jak koń szeroko kroczy, ma się wrażenie że klusuje pod górę. Stawy zadnich nóg jak i cały tył konia sa mocno zaangażowane. Co do ustawienia głowy i szyji to bym na to nie zwracała uwagi (przynajmniej teraz) , ponieważ to jest młody koń, który dopiero uczy się akceptować wysokie ustawienie. Ogólnie patrząc na całość to widzę konia, który zaczyna konkretną robotę, a każdy kto chodź trochę orientuje się o co w tym wszystkim chodzi, to wie że nie jest to proste ani dla jeźdźca, ani dla konia…

        2. Kujka

          Pokaz mi sześcioletniego konia, który popyla z najwyższym punktem w potylicy, jest przy tym rozluźniony i nie jest iberyjczykiem. Oczywiście poprosze o film, bo jedno zdjęcie o niczym nie świadczy.

    5. quanta

      „Wygląda jakby szyja jej się miała złamać ” – najwyraźniej trener, który prowadził mi lekcję, zabrał ze sobą na trening spory zapas kleju, bo nie miał żadnych obaw o złamanie się czegokolwiek 😉

      A tak na serio: wielokrotnie pisałam o tym na blogu, dlaczego taka szyja, a nie inna (polecam lekturę). Jeżdżę na koniu w takiej sylwetce, która jest dla niego na aktualnym etapie możliwa do osiągnięcia i komfortowa. Moje konie są naprawdę fantastyczne na ręku i przepuszczalne, nigdy nie ustawiam ich od ręki i nie próbuję im narzucać jakichś wydumanych oczekiwań – w tym obrazka z książki. Sugestię, dążenie do tego obrazka – tak, ale mają czas i sposobność, żeby do niego docierać, a nie – zrobić coś tu i teraz.

      W weekend zabrałam Cebulę na zawody, gdzie została na czworoboku oceniona pode mną na kosmiczną notę 69,5% (w tym od jednej sędziny ponad 71%) i zapewniam Cię, że są to noty bardzo sumienne i obiektywne. Całkiem nieźle, jak na konia z dziwnym ustawieniem i połamaną szyją, prawda?

      1. FastTaker

        To ty nie wiesz, że sędziowie uj to się nie znają i do tego propagują męczykoństwo? Przecież na takich zawodach to każdy jeden sztywny, krzywy, szczęka wisi połamana munsztukiem, cierpi podkucie a bez minimum jednego konia uduszonego rollkurem (nazwa brzmi strasznie- po co wiedzieć więcej?) zawody są uznane za nieważne xD
        A tak poważnie, podziwiam cię, że jeszcze ci się chce tłumaczyć takim osobom… 😉

        1. FastTaker

          Zapomniałam wymienić smutne paczenie.

  6. Marta

    Każdorazowo bawi mnie patrzenie na jeden punkt ciała konia zamiast na całość. Dodatkowo szkolenie konia to proces. Warto wziąć pod uwagę etap wyszkolenia konia. Koń musi mieć siłę żeby odpowiednio się nieść.Wymagając od konia, który w treningu jest rok (?) ustawienia szyi jak u konia GP jest bardzo nie fair wobec zwierzaka. Ale co ja tam wiem…

  7. Dominika

    Jeju jaka metamorfoza! Koń niebo normalnie i tylko pozazdrościć! Zapraszam serdecznie do mnie, ale dopiero co zaczynam nikita-equ.blogspot.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *