«

»

paź 29

Co na korungach piszczy?

Jesień to czas korungów – największe niemieckie związki rasowe właśnie na koniec listopada organizują przeglądy najlepszych 2,5-letnich ogierków. W tym roku w swojej pierwszej w życiu rywalizacji będzie uczestniczyła młodzież z rocznika 2014. Każdemu pasjonatowi ujeżdżeniowych koni polecam śledzenie tych wydarzeń on-line – jest to mnóstwo wiedzy o liniach hodowlanych, sprawdzonych reproduktorach, pożądanym typie koni, pożądanym ruchu i cechach użytkowych, o hodowcach, cenach, sprzedających i kupujących i ogólnie pojętym rynku i hodowli koni sportowych na świecie. No i oczywiście wspaniałe, przepiękne konie, od których nie sposób oderwać oka. Na przykład takie cukiereczki:

Korung hanowerski

Przedstawiono na konrung 90 ogierów ujeżdżeniowych, z czego uznano 68, a 6 wyróżniono premią.
Furorę zrobiło potomstwo ogiera Quantensprung. Zakwalifikowano na korung czterech jego synów (co prawda Fürstenball miał nawet pięciu, ale jest on dorosłym, sprawdzonym reproduktorem a Quantensprung dopiero zaczyna karierę hodowlaną i na pewno kryje zdecydowanie mniej klaczy niż Fürstenball), z czego nie tylko każdy dostał licencję, ale trzy ogiery premiowano! Czyli połowa ogierów z premią po jednym ojcu – coś niezwykłego. Sam Quantensprung, chociaż to koń oczywiście z górnej półki i doskonałej jakości, nie jest typowym „kracherem” z efektem wow. Najwyraźniej jednak świetnie przekazuje swoje najlepsze cechy.
Lista wszystkich kandydatów ujeżdżeniowych (z filmami) jest do obejrzenia na stronie:
http://www.hannoveraner.com/index.php?id=177&L=0&eignung=dressur
Licytacja ogierów właśnie niedawno się zaczeła, dwa już osiągnęły ceny 200 tysięcy euro :)

Premiowane ogiery hanowerskie:

Best of Gold / Sungold:

Dancier / Wolkenstein II

Quantensprung / Distelzar

Quantensprung / Fidertanz

Quantensprung / Stedinger

oraz Dimaggio / Jazz Time (niestety ten bez filmu).

Korung oldenburski

W tym roku ze sporą frekwencją – aż 79 ujeżdżeniowych ogierów. Duży plus za filmy prezentacyjne, które pokazują młode ogiery nie tylko w ruchu luzem, ale również w pracy na lonży.
Bardzo wyrównana stawka i naprawdę rewelacyjny typ dopuszczonych do korungu koni – zdecydowanie najbardziej jednorodny, wszystkie konie są długonożne, smukłe, lekkie i o zgrabnych głowach.
Wśród reproduktorów dla odmiany spore zróżnicowanie i tylko Fürstenball oraz holdenderski (sic!) Ampère doczekali się większej ilości (po czterech) potomków.
Przy okazji pewną ciekawostką będzie fakt, że przy prawie 80ciu koniach tylko dwa są maści kasztanowatej i dwa ciemnokasztanowatej. Dominują ciemnogniade, skarogniade i kare. W sumie trochę historia zatacza koło – kiedyś konie oldenburskie były hodowane w cięższym typie „karecianym” i bardzo zdecydowanie preferowano ciemne maści.

Wyniki korungu poznamy 17-18 listopada.
Lista wszystkich kandydatów (z filmami) jest do obejrzenia na stronie:
http://oldenburger-pferde.net/de/auktion2/auktionen/oldenburger-hengst-tage-2016-ol.html.

W oko mi wpadły takie typu:

Grey Flanell / Ex Libris – świetny, ale mógłby mieć trochę swobodniejszą akcję przodu…

Livaldon / Dancier – świetny, ale mógłby mieć troszkę ładniej wybudowaną szyję:

Danciano /Sandro Hit – Rubinstein I – świetny! Ale mógłby mieć trochę bardziej poprawne plecy…

Fantastic / Rubin Cortes – ten chyba bez większych ale 😉

Grey Flanell / Don Schufro – drugi Grey Flanelek bardzo mi się również podoba.

Korung westfalski

47 dwu-i-pół-latków, z czego bardzo znaczna część po ojcach rasy KWPN. Ze wszystkich korungów chyba najmniej sprecyzowany typ – są i konie rosłe, i drobniejsze, bardziej i mniej szlachetne. Tak, jak co roku z niecierpliwością wypatruję synów ogierów Escolas i Vitalis, to w tym roku żaden z nich mnie nie zachwycił. Fürstenball oczywiście obecny 😉 Kilka koni w stawce mocno średnich – np. zdziwiłabym się, gdyby numer 47 (Zonik / Florestan I) uzyskał licencję.

Wyniki korungu poznamy 21-23 listopada.
Lista wszystkich kandydatów (z filmami) jest do obejrzenia na stronie:
http://www.westfalenpferde.de/de/hengste/koerung/reitpferde.php

Bardzo dobrze zaprezentowały się młode Franziskusy, np.:
Franziskus / Donnerball

Tutaj typowy holenderski koń – potomek Jazza i Flemminga, wpisany zresztą do księgi KWPN (i najwyraźniej za słaby, żeby walczyć o licencję w swojej rasie)

Sir Donnerhall I / Lauries Crusador xx

Sir Heinrich / Casparino

Vitalis / Ampère

 

11 comments

Skip to comment form

  1. Amelia

    38 rusza się szatańsko! Kto da radę okiełznać tak ogromne chody? :)

    1. quanta

      Dokładnie – patrząc na tego konia pomyślałam sobie, że ma tak olbrzymi ruch, że ledwo jest w stanie sobie z nim poradzić. Ciekawe, do kogo trafi i czy w przyszłości pisana mu jest kariera reproduktora czy sportowca.

      1. Ola

        Ja tam kocham konie z wielkimi chodami ;p

  2. Katarzyna

    Co do Quantensprunga, miałam okazję być na wiosnę u jego właściciela w Medingen (swoją drogą polecam-przepiękne miejsce) i widzieć tego ogiera na żywo. Faktycznie wspaniały ogier, jedyny problem to małe kopyto, nieproporcjonalne do miary konia. Kryliśmy nim rok wcześniej jedną z naszych klaczy, urodziła się klaczka piękna jak cukierek- naprawdę nie mieliśmy tak wspaniałego źrebięcia wcześniej, niestety padła na kulawkę Teraz czekamy na potomstwo ogiera Delorean z Bon Homme.

    1. quanta

      Hodowla to nie jest lekka działka, mi się w ubiegłym roku nie udało doczekać potomka od Cebuli – będę próbować na sezon 2017 ponownie. Trzymam w taki razie kciuki za małego DeLoreanka, super, że takie konie zaczynają się w Polsce rodzić :)

  3. Riada

    Quanta, a czy te konie mają swoje imiona? Głupie pytanie, fakt, ale są podane tylko nazwy przodków. Niby imię konia nie wpływa na jego wartość, ale w takim razie to są kompletne no-name’y?

    1. quanta

      Żaden młody koń koń niemieckich ras nie ma swojego imienia – ma czip, paszport, swój numer, oczywiście domową ksywkę, ale przyjmuje się, że imię wybrane przed siebie nadaje później przyszły właściciel. To jest świetne rozwiązanie, bo kupujesz konia swoich marzeń i możesz mu nadać imię swoich marzeń, a nie trenować i startować musząc pogodzić się z imieniem Svendborg, Quper, Roballo czy Cashmarna (czytane: Koszmarna, wszystkie imiona autentyczne).
      Również licencjonowane ogiery zostaną dopiero nazwane przez nabywców – każdy korung kończy się Hengstmarktem i wszystkie ogiery, poza sporadycznymi przypadkami – są wystawione na sprzedaż.

      1. Riada

        Kiedyś na zawodach startował koń o imieniu Czekolatka. Poważnie, żadnego byka nie strzeliłam.

  4. Monika

    Oldenburgi biją na głowę resztę, chociaż ten kasztanek w ogóle do mnie nie przemawia. W Westfalskich kompletnie nie podoba mi się głowa i szyja, jak od kuca (chociaż kuce mają chyba lepiej rozbudowaną szyję) czy typowego ,,szkapowatego” małego konia/,,niedorobionego” SP. Hanowery masakra! Sarny nie konie…

  5. quanta

    Podsumowanie hanowerskiego Hengstmarkt: najwyższą cenę osiągnął nr 81, po Quantensprungu – karusek na jednym z filmów powyżej – 280 000 €.
    Quantensprung z numerem 83 został sprzedany za 270 tys. €, a numer 80 za 200 tys. €.
    Z pozostałych Spitzenpreis: numer 10 – Dancier 200 tys. €, nr 3 Best of Gold 120 tys, nr 68 Funtime – 120 tys.
    Najdroższy nieuznany ogier został sprzedany za 40 tys. €.

    1. sumire

      Czyli najdrożej poszedł ten, który najbardziej mi się podobał – ma się to oko. 😆

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *