«

»

paź 13

Ciekawostki żywieniowe od Equi Nuba

Kurczaki, naprawdę lubię tę firmę :)
Chociaż bazowe musli moje ogony wcinają innej marki, to jednak korzystamy z produktów Nuby stale i naprawdę je sobie chwalimy. Niekwestionowanym hitem są otręby ryżowe – tłuste, dodające energii, zbilansowane wapniem i chętnie jedzone przez konie. W dodatku dostępne w aż czterech różnych wersjach smakowych – sauté, z marchewką (słodziutkie), z miętą (bardzo intensywnie pachnące), czy z lucerną. Dla tych koni, które się mocniej „zużywają” w treningu, to u nas obowiązkowy dodatek do jadłospisu. Cebulka wsuwa marchwiowe kulki ryżowe, aż jej się trzęsą uszy. Dostaje je zawsze jako ostatni, ekstra posiłek późnym wieczorem i czeka na niego znacznie bardziej tęsknie, niż na codzienne menu w standardowych porach karmienia w stajni.

IMG_5337

Ostatnio również mieliśmy okazję przetestować nowości od tego producenta, czyli sieczkę z lucerny z olejem kokosowym, oraz… otręby pszenne pachnące cynamonem! Krótki raport o obydwu paszach poniżej.

Nuba Equi Lucern Coco Oil Chaff – sieczka z lucerny z olejem kokosowym

Suszona lucerna to pasza chętnie pobierana przez konie. Znaczna część jej wartościowych składników pokarmowych znajduje się w liściach, które są mało zdrewniałe i łatwe do strawienia. Lucerna ma więcej energii, białka, soli mineralnych i witamin niż zwykła trawa, stąd też jest bardzo przydatna np. przy odkarmianiu koni po przebytych dłuższych chorobach, czy jako dodatek żywieniowy dla koni w wymagającym treningu, których zapotrzebowanie żywieniowe jest większe niż koni nieobciążonych pracą. Lucerna dostarcza wolno uwalnianej energii, dzięki czemu nie wywołuje nadpobudliwości. Można nią karmić Suszki i inne nerwusy 😉
Podając lucernę dostarczamy koniowi karotenu, dużej dawki witaminy D oraz E (cenny przeciwutleniacz, wspierający regenerację organizmu), a także witamin z grupy B. Ponieważ lucerna ma dużo wapnia, bilansujemy negatywny aspekt żywienia konia owsem (który ma nieodpowiedni dla koni stosunek wapnia do fosforu, ze znaczą przewagą fosforu).
Niestety, w tej plejadzie zalet mamy również minusy. Przede wszystkim te najbardziej cenne pod względem odżywczym listki, pączki i młode łodyżki są bardzo delikatne i pod wpływem suszenia kruszą się, po czym zmieniają w miałką, sypką frakcję. Sieczka z lucerny „się kurzy”, pyli, chyba, że zostanie podrasowana i sklejona dodatkiem oleju, co jednak i tak nigdy do końca nie rozwiązuje problemu lucernowego kurzu.
Nuba poszła po jeszcze inne rozwiązanie.
Sieczka tego producenta jest pracochłonnie przesiewana na etapie produkcji. Bazę sieczki stanowią cięte, dość zdrewniałe łodygi, które dostarczają dużej ilości włókna, a dodatkowo wymuszają na koniu dokładne, staranne i powolne zgryzanie. Wszystkie natomiast miałkie pyłki z listków zostają… zgranulowane i dorzucone do ciętej sieczki.
Sieczkę wzbogacono tłoczonym na zimno olejek kokosowym, który wprawdzie zawiera znaczną ilość nasyconych kwasów tłuszczowych, które jednak w większości są równocześnie kwasami oo średniej długości łańcucha węglowego, czyli dobrze przyswajalnymi dla organizmu.

Ta sieczka w dotyku nie jest szczególnie miękka, ale z tego, co obserwuję większość znanych mi koni nie ma problemu z pobieraniem takich nie twardszych łodyżek. Ba, nawet jeśli w partii siana trafi się w stajni więcej kostek o bardziej zdrewniałej i grubszej strukturze, to konie je chętnie jedzą. Gorzej w drugą stronę – na siano mięciusieńkie, wiotkie i prawie fruwające w powietrzu potrafią kręcić nosem. Może przyczyną jest w takim wypadku brak wyraźnego poczucia przeżuwania pokarmu? Tak jak z wyraźniejszym sianem, w przypadku sieczki z lucerny Nuba nie trafiłam ani na jednego konia, który by na nią kręcił nosem.

Ogromna zaleta: brak pylenia i brak kurzu. To plus nie tylko dla koni z problemami układu oddechowego – żaden, najzdrowszy nawet zwierzak nie powinien wsuwać pylącej się paszy i trzymać nosa w zakurzonym żłobie.

Zapach jest bardzo świeży i przyjemny, ale nie znajduję w nim zbyt wiele kokosa (w przeciwieństwie do kokosowego meszu), za to wyrazisty aromat świeżej lucerny.

Foto garści sieczki z samego dna worka:
sieczka-coco

Nuba Equi Cinna Wheat Bran – otręby pszenne z cynamonem

O zaletach podawania koniom otrębów pszennych było już kiedyś tutaj:
http://quantanamera.com/jak-przytyc-konia-wersja-ekonomiczna-otreby-pszenne/
Minusy „zwykłych” otrębów pszennych są dwa. Po pierwsze, dokładnie zmielone są dość miałkim proszkiem i muszą być koniecznie moczone przed podawaniem koniowi. Nie zawsze mamy w stajni taką możliwość (albo pomocną rękę, która zmoczy i przygotuje otręby podczas naszej nieobecności). Po drugie, trzeba je koniecznie bilansować wapniem, szczególnie przy dłuższym podawaniu. Kolejny kłopot, który może utrudnić skarmianie takiej paszy.
Equi Nuba zaradziła tym dwóm utrudnieniom, a na dodatek dorzuciła do swojego produktu miły bonus, ale o nim poniżej 😉
Otręby pszenne Nuby zostały zgranulowane. W określonych ilościach – do 200g na posiłek – możemy je podawać bez konieczności wcześniejszego namaczania. Przy podawaniu trzech posiłków możemy spokojnie uzupełnić końskie menu o 0.6kg otrębów, co jest ilością już całkiem przyzwoitą (dla porównania maksymalne dzienne dawkowanie dla konia o wadze 600kg to 1,2 kg otrębów Cinna Bran, ale przy tej ilości powinniśmy je już zalewać wodą).
Troska o zbilansowanie paszy również zostaje zdjęta z głowy właściciela konia 😉 Otręby są już zbilansowane, uzupełnione o prawidłową ilość wapnia.

Bonusem i luksusem jest jednak… cynamon! Otręby pachną fantastycznie! I chociaż przyprawa ta jest znana ze swoich właściwości prozdrowotnych, to wobec jej słodkiego, ciepłego, korzennego „bożonarodzeniowego” zapachu nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie skupiał się na procesach usuwania toksyn z tkanek, wspierania metabolizmu, czy właściwościach przeciwzapalnych. Właściwie wrzucając koniowi taki frykas do żłobu mamy ochotę zażądać, żeby nasz dzielny kucyk się trochę posunął i „dał gryza” 😆

(Jeśli jednak mam być zupełnie szczerze, to cynamonowe otręby przebijają niczym Joker asa Nuba Apple&Cinnamon Candy, tegoż producenta cukierki jabłkowe z cynamonem. O losie! One nie pachną jak cynamon. One pachną jak cynamonowa szarlotka! Każdorazowe otwarcie pudełka sprawia, że nasze kubki smakowe wariują, a w głowie pojawia się myśl o sutym kawałku jabłecznika na kruchym cieście, z chrupiącą kruszonką… Gdzie tam myśl! Zamiar konsumpcji! Przymus wszamania! 😆

Tak więc polecam cynamonowe pasze tylko odważnym i o doskonałej samokontroli właścicielom koni. Istnieje ryzyko, że ich podawanie może odbić się echem na naszej własnej ludzkiej diecie 😉

A zdjęcie Cinna Bran poniżej (jaka szkoda, że na fotce nie mogę oddać zapachu!):
cynamonki

Bardzo ciekawe uzupełnienie i urozmaicenie końskiej diety. Pozwolą nieco przytyć konia (chociaż jeśli musiałabym w istotny sposób zadbać o masę u koniska, to wybrałabym do tego z otrębów zdecydowanie nie pszenne, a ryżowe), poprawią apetyt, dostarczą cennego włókna i usprawnią pasaż treści pokarmowej przez jelita (są pomocne dla koni, które długo trawią pasze i mają skłonności do zaparć).

Cebula approves as extremely satisfactory 😉 Miska dokładnie wyczyszczona po każdej degustacji.
IMG_5342

17 comments

Skip to comment form

  1. Moona

    Dzięki za ten post, nie wiedziałam, że pojawiły się nowe smaki cukierków! :)
    I chętnie przetestuję sieczkę z lucerny od Nuby.

    1. Moona

      Miałam okazję dziś powąchać sieczkę z lucerny – pachnie obłędnie!!

      1. quanta

        Prawda? Dużo sieczek z lucerny na rynku, ale nie wszystkie są takie aromatyczne.

  2. rybka

    Mój koń wcina Nuba Builder balancer bez owsa, uwielbia tą paszę i świetnie ją przyswaja :)

  3. Sylwia

    Cieszę się ze wpis o paszach.
    Mam mojego ukochanego dziadziulka w wieku 26 lat. Już mimo robienia zębów ma problemy z jedzeniem i nie wyjada już całkiem siana. Kończy się sezon kiedy staruszek cały dzień skubał trawę. Wiec poszukuje na okres jesienno-zimowy trawokulek. Polecasz któreś ?
    Na codzień dostaje wysłodki, gnieciony owies. dwa razy w tyg mesz.

    1. quanta

      Bardzo wielu moich znajomych podaje koniom trawokulki od Pro-Linen. Mają dobry skład (czysta mieszanka traw) i cenę (bo tylko 58 zł za całe 25kg), ale jakoś moim koniom nie przypadły za bardzo do gustu.
      Sama daję trawokulki z Baileysa – Fibre Nuggets. Są o tyle elementem codziennej diety, że wrzucam 3/4 miarki do snackballa na wieczór do boksu 😉 To nie są takie do końca klasyczne trawokulki, bo mają łuskę owsianą (mało kalorii i energii, bardzo dużo włókna), lucernę (trochę kalorii, sporo białka i bardzo dużo włókna) oraz pulpę buraczaną (włókno, które pozostaje po odzyskaniu z buraków cukru, dla koni bardzo zdrowe – mało skrobii, poza tym sporo kalorii, nieco białka i błonnika więcej niż w lucernie) oraz odrobinę melasy. Nie znam konia, który by ich nie wcinał z pożądaniem 😉

      1. Sylwia

        Dziękuje bardzo. Wypróbuję Baileysa :)

  4. Moon

    Trochę zazdroszczę że Twoje konie jedzą takie pięknie pachnące frykasy. Pan Kul wybitnie nie lubi jak mu coś mocno pachnie, już nie daj Boże czymś „egzotycznym” – pewnie za tego kokosa w meszu to by mnie zabił wzrokiem 😉

    1. quanta

      Trzeba spróbować, taki Suchy jest ostrożny, na niepasujące mu żarcie, a kokosa w maszu je (kokosowych cukierków już nie), ale na cynamon wcale nie kręcił nosem. Producent aktywnie działa na swojej stronie – na pewno jest szansa dogadać się o kupno próbek.

      1. Moon

        Dzięki za wskazówkę, faktycznie napisałam do Nuby i wyślą mi próbki meszu :)

        1. quanta

          Dokładnie, polecam się nie bać, pytać, dyskutować, pisać – producent jest super, takiego kontaktu z klientami większość firm mogłaby pozazdrościć :)

  5. Julka

    A jaka pasze dajesz jako bazowa swoim koniom? :)

  6. Natalia

    Jak wygląda dieta twoich koni ?? Wszystkie wyglądają obłędnie

    1. quanta

      Na to pytanie odpowiadam średnio co dwa tygodnie 😉
      Owies plus musli (lub ostatnio granulat – mniej skrobi i cukru, a przy tym tańszy) Hilight Improver.


      http://baileys.com.pl/produkty/info/55/hilight-improver-conditioning-cubes


      http://baileys.com.pl/produkty/info/50/hilight-improver-conditioning-mix

      1. Natalia

        A sieczki , otręby ryżowe czy otręby pszenne ? Na co dzień nie podajesz ich swoim podopiecznym ?

  7. Magda

    Geez, Quanta. Nie mam konia, nie jestem koniem, a opisałaś to wszystko tak, że jestem głodna i mogłabym się rzucić nawet na suchą sieczkę 😉

    1. quanta

      Hahah, cudnie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *