«

»

sty 21

Cebula ma chęć ;)

Cebula mi się grzeje! Wreszcie udało się ją przyłapać na gorącym uczynku, albowiem ruda Fugu ma to do siebie, że nie pokazuje w żaden sposób, że ma ruję – ani pod siodłem, ani w obsłudze, ani w żadnym innym jej standardowym zachowaniu. Pod tym względem Cebularz jest zupełnie jak wałach.

IMG_1953

W zasadzie jest tylko jedna metoda, żeby to stwierdzić – na próbnika 😉 Jakiś wałach obwąchujący jej ogon i dopiero chętna na amory Cebula zadziera kitę do góry i posikuje. Dziś ściągając konie z karuzeli zaaranżowałam integrację z 4-letnim wałachem no i proszę – Cebula właśnie ma chęć. Tym samym nasze panie weterynarz zostały postawione w stan gotowości i od poniedziałku zaczynamy przygotowania do próby numer II, czyli pozyskania embrioźrebaka w sezonie 2017. W ubiegłym już nam się prawie udało, w zasadzie wszystko wzięło w łeb przez opóźnienie spowodowane właśnie cichymi rujami Cebuli.

IMG_1872 IMG_2218

Będę robić powtórkę tatusia z poprzedniego roku, czyli hanowerskiego ogiera Foundation. Muszę jednak przyznać, że wybór ogierów na aktualny sezon jest naprawdę ciekawy i tu warto zacząć od tego, że interesujące nowe konie będziemy mieli dostępne w Polsce u państwa Cichoniów, w dodatku w stosunkowo przystępnych cenach. Z tej oferty do Cebulki dobrałabym syna Foundationa – Fürst Sava, który do naszego kraju przyjechał ze stajni Andreasa Helgstanda:

A skoro już przy duńskiej stajni Helgstrand Dressage jesteśmy, to w tym sezonie stawia ona na młode talenty i oferuje bardzo widowiskowe, ale dopiero rozpoczynające karierę (i co za tym idzie niesprawdzone jeszcze w hodowli) ogiery. Jednym z najdroższych w katalogu jest czempion hanowerskiego korungu, sprzedany w 2015 roku za 1,2 miliona euro (co jest jak dotąd niepobitym rekordem) ogier Revolution (Rocky Lee – Rochelle).

Szkoda, że taki ogromny (ma 3,5 roku i 174 cm wzrostu), ale niesie ze sobą cenna linie krwi, no i zdecydowanie można na nim zawiesić oko 😉

13 comments

Skip to comment form

  1. ST

    Trzymam kciuki za małe Cebulątka! Obczaiłam jakieś aktualne filmy ogiera Foundation na YouTubie i bardzo mi się podoba. Szczególnie jego ogromna swoboda łopatki i naprawdę superzad, wow. A do tego to samo w elementach.
    Miałaś jeszcze jakiś innych kandydatów na ojca Cebuląt? Jak dobierałaś tego właściwego? Głównie uwzględniając jego wpływ na cechy, które może przekazać Fugu czy ogólne wrażenie?
    A młode ogiery na dole postu są obłędne, tylko bardzo mnie zastanawia, jak będą wyglądać w dorosłej pracy i jak skrócić tak potwornie ogromne chody.

    1. ST

      I jeszcze a propos embriotransferów – czy w Polsce jest to już szeroko rozwinięte, czy dopiero raczkuje? Trudno znaleźć dobrych specjalistów?

      1. quanta

        W PL w tej chwili embriotransferem zajmują się dwie panie doktor i każda ma na koncie już sporo przełożonych maluszków:
        – lek.wet. Aleksandra Jagusiak http://www.irekequine.pl/pl/
        – lek.wet. Anna Grabowska http://www.anawet.pl/

        Kandydat na amanta dla Cebuli musiał spełnić sporo wymogów. Po pierwsze, pasować do klaczy i poprawiać jej słabsze strony, gdzie chciałabym właśnie mieć naturalnie otwartą łopatkę i bardziej okrągły galop. Nie mógł być też zbyt duży – Cebula nie jest zbyt wielka ani masywna, a niektóre kryjące ogiery są gigantyczne (jak chociażby podlinkowany wyżej Revolution). Dodatkowo musiał pasować rodowodem – Cebula ma w pochodzeniu same sławy i teraz nie łatwo o takiego kandydata, który by nam nie robił za bardzo inbreedu. Wygodniejszy też był dla mnie ogier z niemieckiej księgi hodowlanej, bo łatwiej będzie potencjalnie wpisać do niej źrebię, niż do księgi KWPN. Dodatkowo ogier powinien mieć dostępne świeże nasienie, a nie tylko mrożonkę – klacze, które miały jeszcze źrebiąt mogą nie załapać zbyt łatwo z inseminacji mrożonym nasieniem. No i w końcu taki ogier, gdzie zakupujemy abonament na sezon hodowlany, a nie tylko jedną słomkę (porcję) spermy. Cebula zaskoczyła za drugą inseminacją, nawet jeśli potrzebowałabym ją pokryć trzy razy, to nie musiałabym dopłacać…
        Jak widać te hodowlane puzzle mają sporo kawałków 😉

        Z kolejnych kandydatów mam oko na ogiera Scolari (to ojciec Susza, a ja kocham konie w takim typie jak Suchy):

        No i oczywiście Johnson, tylko trochę za drogi na pierwszy raz i sprawdzanie w ciemno, co z tej mojej Cebulki wyniknie 😉

        1. ST

          O embriotransferowym rynku w Polsce wywiązała się dyskusja…przy piwie z zupełnie niekońskimi znajomymi z roku (weterynaria) i zainteresował mnie trochę ten temat. Ciekawe, jak będzie to wyglądać za kilka lat i jakie gwiazdy czworoboków z tego wyrosną. :)
          A z tym odpowiednim ogierem, to jednak faktycznie ciężka sprawa. Chociaż szukanie wśród takich kandydatów musi też być trochę przyjemne, zwłaszcza, jak jeszcze się pomyśli, co z tego może wyjść… 😉
          Kogo w rodowodzie ma Fugu? Jakie np. ogiery odpadły z powodu zbyt dużego inbreedu?

          1. quanta

            Fugu jest po Floriscount – Bellissimo – De Niro. Najbardziej nam z tym inbreedem miesza De Niro (i Donnerhall, którego u ujeżdżeniowych koni pełno), a z drugiej strony linia F i Florestan I, znakomity ogier, podobnie jak De Niro mocno używany w hodowli i nie tak łatwo go ominąć.

  2. Kinga

    Kciuki zaciśnięte, oby tym razem się udało 😉
    Oj nie masz pojęcia jakie to szczęście kiedy klacz zachowuje się jak wałach. Moja podczas rui to prawdziwa bomba, zero kontroli tylko jedno w głowie. Nie patrzy na człowieka tylko na swoje obiekty westchnień 😀
    Przedstawione tu ogiery w prawdzie zjawiskowe, tylko nie wiem jak wysiadywać chody takiego zwierza, zwłaszcza ostatniego.

  3. Riada

    Quanta, czy rodowody twoich koni można znaleźć na bazie koni np? I czy Precel dostał już imię?

    1. quanta

      Precel nie i nie jest zarejestrowany, a jakoś na wiosnę przychodzi niestety czas na jego sprzedaż :( Baza koni jest coś słabo aktualizowana, nie ma na niej nawet moich startujących już chłopaków.

      1. Zuzanna

        Na bazie koni niestety sama musisz zakładać konta koniom i czekać do kilku dni, aż administracja zaakceptuje ich profile :)

        1. bio

          Ja swojego sama wpisywałam do bazy koni (długi i żmudny proces, bo cała strona matki niemiecka i nie było ich w bazie…), ale administracja szybko się tam uwija, kilka dni to mi cała akcja zajęła, a robiłam na raty. Tylko właśnie trzeba samemu powpisywać, o ile polskie konie to spoko, bo najpewniej rodowód stworzy się sam, bo będą konie zarejestrowane, tak zagraniczne to ciężki kawałek chleba. Ja lubię allbreedpedigree, bo mają dużo obszerniejszą bazę :)

  4. Marta

    Trzymam kciuki za powodzenie zaźrebienia :) Narodziny własnego źrebiątka to coś pięknego :)

  5. tuch

    Trzymam kciuki! Tym razem MUSI się udać! Zaczęła jeść to może i chęci większe :)
    Cebulka w pracy, zwłaszcza w kłusie…zachwyca. Ciągle mam wrażenie że jej tylne kończyny przywiązane są do kłębu 😉

  6. Aga

    No to faktycznie masz problem przy takim rodowodzie, bo teraz DeNirosow i Florestanow sporo. Sama jezdzilam kiedys ogiera po Florestanie. Kawal maszyny. Tak samo jak wszystko z Donnerhalli. Nie dziwie sie zatem ze szukasz czegos w lzejszym typie na tatusia. Nie kazdy lubi ujezdzeniowe czolgi 😉
    No i nadal uwazam ze warto by do Polski sciagnac nasienie Vitalisa. Jestem zakochana w jego potomstwie. Jedyne co przy laczeniu trzeba uwazac to, zeby matka miala dobry step, bo z tym roznie u jego zrebakow bywalo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *