«

»

wrz 09

Cebula hula

Dzisiaj mam fotki czekoladowej ślicznotki 😉 Piszę właśnie artykuł o nowym, ciekawym patencie do lonżowania, a poza tym szykuję kilka notatek ze szkoleniowymi klinikami – w związku z tym do wrzucenia na teraz nie mam nic więcej, niż jeździeckie zdjęcia. Ale że na tych zdjęciach Cebulka – to i tak jest na co popatrzeć :)

IMG_2363

Ostatnie dni obfitowały w spore zamieszanie i trochę nerwów. Hendrix miał w weekend wybierać się na zawody, ale zaliczył lekką niedyspozycję wywołaną przytkaniem (najpewniej przez upały, bo nad morzem strzeliło 30 stopni), a na domiar złego jego amazonka potrzaskała sobie stopę :( To chyba nieprędko zobaczę tę parę na czworoboku…. U Precla standard, czyli pozytywna nuda. Suchy – tfu, tru, tfu! – rozkwitł i zasuwa zachwycająco!. On chyba zdecydował się wyrosnąć na rudą tajną broń 😉 Ostatnio jeździłam go tak na pół gwizdka, bo akurat wypadał mu luźniejszy dzień, ale też coś tam pomachaliśmy nogami dla upuszczenia energii. Akurat na placu trwał trening skokowy. Tak kątem oka widzę, że uwaga trenera coraz mniej na przeszkodach, a bardziej skupiona na Suszarce.
– To młody koń? – zawołał w końcu do mnie.
– Szósty rok mu leci, ale on powoli zaczynał.
– A nie jest na sprzedaż???
Hahah 😉 Ten to umie się zaprezentować 😉
Alpi zaczyna wykazywać nieśmiałe przebłyski dorosłego myślenia, ale tutaj też tfu, tfu! – bo jeszcze zapeszę 😉
A z panienką Fugu się po dziecięcemu bawimy.
IMG_2418
Poza tym poleciał mi suwak w oficerkach i jeżdżę w zastępczych gipsowych protezach :( Za to kupiłam dla Susza ogłowie munsztukowe (piękne! będą zdjęcia!), teraz tylko wybrać blachy i zacząć powoli niezobowiązująco je zakładać. Usiłuję też kupić lonżownik. I karuzelę 😉
IMG_2396

Kilka dni spędziłam również wpadając na ujeżdżeniowe Mistrzostwa Polski do pobliskiej stajni Bajardo. Ależ piękne konie i kawał pięknej jazdy, zdecydowanie mamy już naprawdę świetnych jeźdźców w kadrze! Było mi bardzo przyjemnie, że mogłam osobiście pogratulować zgarniającej puchar Oli Szulc. Poza tym nie mogłam oderwać oka od zachwycającej, 15-letniej klaczy Girasol dosiadanej przez hiszpankę Morgan Barbancon Mestre. Wypisz wymaluj klon, siostra-bliźniaczka mojej Cebulki! Girasol oczywiście, a nie jej amazonka 😆 Typ, wdzięk, te same trzy chody, wrodzona miękkość i guma, czekoladowa maść, nawet odmiana na głowie podobna… Ciekawe, bo mimo, że wyglądają obydwie kobyłki jak rozdzielone za młodu rodzeństwo, to pochodzenie mają zupełnie odmienne. Oj, żeby tak opatrzność pozwoliła kiedyś Cebulce podobnie chodzić 😎
girasol IMG_2542

Do bryczki na parę by się nadawały! 😆 Chyba od dziś mogę na Cebulkę wołać Fugirasol 😛
Tylko moja pannica to grubas 😎 I ma gigantyczne kasztany na przednich nogach, niczym wiejski koń Maciek od woza 😛
No, jeśli po drodze żadne pechowe voodoo nas nie dopadnie, to w prawdziwej formie Ruda będzie gdzieś koło późnej jesieni. Trudno mi w ogóle uwierzyć, że to za chwilę będzie 6-letnia ślicznotka, a nie świeżo podjeżdżony podlotek! Przecież dopiero co ją kupiłam…
IMG_2517 IMG_2518
Parę galopów:
IMG_2633 IMG_2647 IMG_2730IMG_2660
Trójkątny ogon:
IMG_2489

I czekoladowy stęp, czekoladowy kłus i czekoladowy galop. Galopować kochamy i nawet po troszku zaczyna nam się w tym chodzie usiadać na pupie 😉 Fajna zabawa w taką zmianę równowagi.
IMG_2672 IMG_2791IMG_2434 IMG_2715IMG_2706

9 comments

Skip to comment form

  1. Karolina

    Czy artykuł o ciekawym patencie pojawi się na blogu? :) Pewnie to dziwnie zabrzmi, ale lonżowanie koni sprawia mi większą frajdę niż sama jazda i lubię chłonąć każdą wiedzę odnośnie tego tematu :p

    P.S. Czytam Twojego bloga od bardzo niedawna, ale muszę przyznać, że wiedza, którą tu przekazujesz i szacunek, z jakim traktujesz konie są niesamowite. Pewnie gdzieś na świecie jest więcej takich „małych bohaterów”, ale ja niestety w swoim otoczeniu takiego nie spotkałam :(

    Życzę Waszej gromadce samych sukcesów! :)

  2. Ewa

    Piękna panienka z niej jest, aż” strach” pomyśleć co będzie dalej☺ Mam też pytanie, czy orientuję się Pani kiedy odbędzie się najbliższa klinika RWYM i gdzie?

    1. Karolina

      Klinika z Elaine będzie w dniach 27-28.09 w stajni Luzak w Prażmowie. :) Z tego co wiadomo, to będzie jeszcze w innych stajniach, ale niestety nie wiem w jakich.

    2. quanta

      O masz, żadna tam Pani, tylko Quanta. Kliniki RWYM z Elaine organizuje m.in. firma Equi Event, dwa razy do roku (wrzesień-październik i luty), ale na obecną chwilę nie wiedzą jeszcze, czy zajmą się najbliższą (dopiero co robili Mistrzostwa Polski, a za chwilę klinikę z Katarzyną Milczarek).
      Przy okazji RWYM, to warto wiedzieć, że mamy nową, świeżutką publikację w języku polskim z serii Ride With Your Mind:
      https://animalia.pl/swiadome-jezdziectwo-mary-wanless-rwym-swiadoma-jazda-konna-analiza-przypadkow/szczegoly/36012/
      Właśnie ją czytam, ale szczerze mówiąc uczucia mam nieco mieszane. Doczytam całość i opiszę tę książkę na blogu.

      1. Ewa

        Dziękuję za odpowiedź ☺ mam pierwszą wersję tej książki, właśnie wczoraj zobaczyłam tą nową. Czy to jest jakaś kontynuacja, czy to samo tylko napisane w inny sposób?

        1. quanta

          To są konkretne case study, czyli przykłady par – konia i jego jeźdźca z jakimś problemem dosiadowym. Pierwsza książka RWYM to ogólna teoria. Tutaj dużo zdjęć z treningów, sprzed korekty i po korekcie, ale… całość średnio „czytable”.

          1. Ewa

            Rozumiem, dziękuję za odpowiedz☺

  3. diana

    Witaj. Twoje konie tak pięknie wyglądają :) czy możesz zdradzić co jedzą? Oczywiście wiem, że duży wpływ na to ma odpowiedni trening

    1. quanta

      Zdradzam w praktycznie każdym wpisie ze zdjęciami moich szkap 😉 Wszystkie wsuwają musli Hilight Improver plus owies (2,4kg musli + owsa ile mamy roboty, 1,8-2,5kg).
      http://baileys.com.pl/produkty/info/50/hilight-improver-conditioning-mix

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *