Archiwum kategorii: JeździMY

gru 23

Alpi versus… kraken

IMG_0202

Środową jazdę sponsorowała mi literka P – jak parasol. A może mamy nowego trenera? 😆 Atari miał w ciągu dnia kowala, więc wsiadłam wieczorem w zasadzie głównie na spacer, gimnastykę w stępie i lekki kłusik do dołu, ot tyle, żeby konia trochę rozruszać. Akurat do stajni zajrzał mój Blondyn i zaproponował, że skoro mamy mieć …

Kontynuuj czytanie »

gru 21

Ujeżdżenie do zakochania

Ujeżdżenie jest do zakochania się, i może robi się to trochę nudne, że nieustannie to na blogu powtarzam, ale czasem naprawdę nie można się nie zachwycać zmianami, jakie zachodzą w koniach. Albo prawie nie można w nie uwierzyć 😉 Narzekałam, wciąż narzekam i będę narzekać na galop Alpinusa, bo chyba jeszcze taki przypadek nie trafił …

Kontynuuj czytanie »

gru 15

Suszek zawodowiec

IMG_9046

Suszek zawodowiec chyba za bardzo zainspirował się „Leonem zawodowcem”. I najwyraźniej pomyliły mu się zawody. Miał zostać tancerzem, a gama talentów, którą zaprezentował, predysponowała by go raczej na zawodowego mordercę 😆 Suszarkę na zawodach zjadła gorąca głowa – co w sumie nie było szczególnym zaskoczeniem, bo Suchy jest żywą personifikacją wszelkich namiętności, afektów, pasji, podniet …

Kontynuuj czytanie »

lis 30

Stephen Clarke: jak uzyskać to, co najlepsze z kłusa Twojego konia, niezależnie od rasy tego konia

s1

Całkiem niedawno miało miejsce tegoroczne British Dressage National Convention, czyli cykl otwartych dla publiczności spotkań z sędziami oraz startującymi zawodnikami, które mają na celu szerzenie wiedzy o ujeżdżeniu i udostępnienie wszystkim chętnym możliwości nauki od najlepszych ekspertów. Takie forum trwa przez cały weekend i jest podzielone na wiele sesji w postaci wykładów lub treningów z …

Kontynuuj czytanie »

lis 24

Czo ten Alpi?? 0_o

Jeżdżę sobie te moje koniki w kółeczko, pracuję, gimnastykuję. Wiadomo, zmieniają się, poprawiają, progresują, zaczynają coraz więcej z siebie dawać. Zawsze jednak, kiedy jestem pewna, że jest naprawdę fajnie, naprawdę dobrze i powinniśmy być obydwoje z koniem z siebie dumni po same uszy, bo zrobiliśmy coś tak wyjątkowo super, że więcej już się nie da …

Kontynuuj czytanie »

lis 19

Suszarka w akcji

IMG_8272m

Tyle się dzieje, że chyba nigdy nie nadrobię już zaległości! Oj, muszę przysiąść nad kolejnym wpisem, tylko z czasem jeszcze bardziej krucho. Jeszcze ostatnio co tydzień robię po 600-700 km w poszukiwaniu konia (nie dla mnie) i trafiają się albo same bardzo źle jeżdżone bidoki, albo faktycznie fajne zwierzaki wykruszają się nam fest na badaniach. …

Kontynuuj czytanie »

lis 07

Vademecum munsztuka

Suchy dostał munsztuk! Trochę się obawiałam, jak to będzie, bo konie wcale nie zawsze chętnie się godzą na taką ilość metalu w pysku. Munsztuk tak naprawdę jest utrudnieniem, a nie ułatwieniem w pracy – owszem, pozwala na dużo bardziej precyzyjną i zaawansowana komunikację z koniem, ale po pierwsze jeździec musi dysponować odpowiednim poziomem umiejętności, żeby …

Kontynuuj czytanie »

paź 15

Suszi na klinice z Beatą Stremler

IMG_7902

Suszek jest taki ładny, że czasami zastanawiam się, czy jest prawdziwy! Za nami klinika szkoleniowa z Beatą Stremler, pełna treściwej wiedzy i nowych dobrych uczuć. Nasz raport z kreatywnie wykorzystanych dwóch dni wrzucam poniżej. Dzień pierwszy to nasz trening zapoznawczy. Suchy był dość przejęty atmosferą nowego miejsca i tym, że na hali przy wejściu pojawia …

Kontynuuj czytanie »

paź 10

To był naprawdę pracowity weekend!

W końcu nadszedł termin długo wyczekiwanych konsultacji z Beatą Stremler! Cały weekend był zatem bardzo pracowity – a i tydzień przed nim również, bo robiłam treningowe ostatnie szlify, a poza tym musiałam spakować chłopaków na drogę. Przy dwóch ogonach jest co zabierać 😉 Przed wyjazdem trzeba też było zamontować nową instalację video w przyczepie, ponieważ …

Kontynuuj czytanie »

wrz 27

Suszek oddaje duszę

Ale nie, nie podpisał cyrografu 😉 Suszek się zmienił. Może dorósł? Może się ujeździł? Na pewno zaufał… Przez pierwszą połowę roku to Alpi dzielnie edukował się i równiutko szedł naprzód z robotą. Suchecki jak to on, zajmował się zabawą, przekorą, błyskaniem szalonym (ale zawsze wesołym przy tym) okiem, albo ekspresyjnym wypuszczaniem z siebie emocji, najczęściej …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «

» Nowsze posty