Archiwum kategorii: Hodowlane

sie 16

Ujeżdżeniowe źrebaki na aukcjach – za dwa tygodnie pierwsza polska edycja!

Hej, dziś o źrebakach. Ładna mała? 😉 Diamond Hit – San Amour: Ta dziewczynka brała udział w zakończonej właśnie w weekend aukcji Glanz und Gloria, imprezie, którą śledzę i podziwiam co roku nie tylko ze względu na świetne konie, ale i… zwariowane logo z wielką truskawką 😆 Wbrew pozorom to nie jest tak, że grafik …

Kontynuuj czytanie »

sie 10

Życia krąg, ale opatrzność robi wszystko, żeby nie było smutno

Hop, hop, co tam u Was, końskiego i niekońskiego? W naszym jeździeckim teamie dzieje się jak zwykle dużo, do przodu i totalnie pozytywnie. Niemożliwe staje się możliwe – chyba czas pomyśleć o przygotowaniu sobie jeździeckich kamizelek z takim napisem. Mimo upałów codziennie trenujemy i chociaż ostatnie jazdy kończą się dobrze po 22giej, to nie ma …

Kontynuuj czytanie »

maj 22

Z Henrykiem gramy tak (i, uwaga, reklama) ;)

Z Henrykiem się z siodła właściwie tylko bawimy 😉 Ale w zabawie można przemycić całkiem pożyteczne elementy: Umiemy też już zapiafować z kłusa Teraz tylko zrobić bardzo gładkie przejścia i później to już nie wiem, co przyjdzie dla niego wymyślić 😉 Piaf to naprawdę nic trudnego – można go zacząć szkolić, kiedy tylko koń rozumie …

Kontynuuj czytanie »

kwi 27

Skandal w świecie hodowlanym

No i proszę, trend pogoni za końmi z super ruchem odbił się właśnie w Niemczech bardzo głośną czkawką i wywołał swoistą sensację… Oto premiowany na korungu, obecnie zaledwie 4-letni westfalski ogier po raz drugi nie zdołał ukończyć 50-dniowego testu dla ogierów (2,5-latki otrzymują na korungu licencję czasową i później, pracując już pod siodłem muszą brać …

Kontynuuj czytanie »

kwi 12

Poszukiwany/poszukiwana – źrebak do ujeżdżenia, część II

Kupując źrebaka (i również dorosłego konia) zawsze trzeba być otwartym na pewne kompromisy. Z zakupem konia jest dokładnie tak jak z dowcipem o pewnej firmie, która oferuje trzy rodzaje usług: dobrze, szybko i tanio. Szkopuł w tym, że można wybrać na raz tylko dwie z nich 😉 Z końmi działa to identycznie: Zawsze musimy się …

Kontynuuj czytanie »

kwi 04

Poszukiwany/poszukiwana – źrebak do ujeżdżenia, część I

co_wyrosnie

Było obiecane o kryteriach wybierania źrebięcia do ujeżdżenia, a obietnicom staje się zadość 😉 Przypomnę wcześniejszy, mam nadzieję ciekawy wpis o tym, co zmienia się u rosnącego źrebięcia, a co pozostanie stałe przez całego jego życie: http://quantanamera.com/kon-jaki-jest-co-sie-zmieni-a-co-sie-nie-zmieni-u-zrebiecia/ Czy jednak warto kupować końskiego malucha? I co z niego wyrośnie? Zacznę od tego, że jakkolwiek plan zakupu …

Kontynuuj czytanie »

sty 28

Miesiąc życia u źrebaków – nie do wiary!

Mam sporo zdjęć z wizyt u malczików, więc w najbliższych dniach ponadrabiam zaległości. Ale po pierwsze – zmiany, bo muszę przyznać, że i mnie zaskoczyły ogromnie. Zdjęcia na trawie zrobiliśmy w połowie grudnia, zdjęcia na śniegu – w połowie stycznia. Raptem miesiąc różnicy, a jak bardzo maluchy wyrosły i zmieniły proporcje! Uszka w grudniu: Nieco …

Kontynuuj czytanie »

gru 28

Koń jaki jest: co się zmieni, a co się nie zmieni u źrebięcia

Parę razy słyszałam, że równie dobrze można przewidywać pogodę za pół roku albo numery w Lotto, jak i „dorosły” eksterier źrebięcia 😉 Matematycznie szacując końskiego noworodka / odsadka, możemy przyjąć wytyczne jak poniżej: % ostatecznego wzrostu przy urodzeniu: ok. 60%, po 6 miesiącach: ok. 85%. % ostatecznej długości kłody przy urodzeniu: ok. 30%, po 6 …

Kontynuuj czytanie »

lis 19

Dzieciaki dojechały :) Leo & Doki

Po długiej drodze z Niemiec źrebaki dotarły do Polski. Dwa! Ale moje są tylko Uszy 😉 Który zresztą chyba niespecjalnie się w swoim domku przejmował perspektywą długiej podróży: Drugi przystojniak to kary ogierek z linii Danciera. Bardzo utytułowany, z najwyższą notą za ruch na przeglądzie źrebiąt, elegancki i urodziwy. Bardzo długo biłam się z myślami, …

Kontynuuj czytanie »

paź 28

Hannoveraner Hengstkörung und Hengstmarkt 2017

Wpis na szybko, bo po pierwsze dopiero co zmartwychwstałam po grypie jelitowej (a moje kiszki są ogólnie nader wrażliwe i już raz mi dały popalić tak, że prawie-prawie nie byłoby bloga…), a po drugie, właśnie bawię na szkoleniu z Mariusem Schneiderem, z którego będę miała nawet kilka ładnych fotek (i uwag, zapewne – też ładnych). …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «