Archiwum kategorii: Fanty

gru 30

Absorbine Botanicals® Natural Herbal Liniment – ciekawa wcierka

IMG_8177

Nie jestem zwolenniczką zasady, że więcej znaczy lepiej. O ile nie mam konkretnej potrzeby, dbanie o końskie nogi ograniczam do minimum, czyli tak naprawdę do solidnego schłodzenia nóg po treningu. Skwarek swoje pierwsze kontakty z wcierkami na noc zaliczył mając dopiero 12 lat 😉 Za to już na przykład Fugu ma swoją przednią łapkę po …

Kontynuuj czytanie »

gru 05

Paul Belasik „Ujeżdżenie na XXI wiek” – książka prawdziwa

IMG_8307

Nie jest to nowinka na wydawniczym rynku, ale po prostu muszę o tej publikacji napisać. Sceptycznie podchodzę do książek o jeździectwie, które mają „epickie” tytuły. Wszystkie książki z półki „Jedyna klasyczna słuszna szkoła jazdy”, „Stań się centaurem: nowoczesne połączenie z umysłem Twojego konia”, „Koń ujeżdżeniowy jako klejnot ewolucji” sugerują zawartość natchnioną, pisaną z rozmachem większym …

Kontynuuj czytanie »

lis 07

Vademecum munsztuka

Suchy dostał munsztuk! Trochę się obawiałam, jak to będzie, bo konie wcale nie zawsze chętnie się godzą na taką ilość metalu w pysku. Munsztuk tak naprawdę jest utrudnieniem, a nie ułatwieniem w pracy – owszem, pozwala na dużo bardziej precyzyjną i zaawansowana komunikację z koniem, ale po pierwsze jeździec musi dysponować odpowiednim poziomem umiejętności, żeby …

Kontynuuj czytanie »

lis 03

Piłkarzyki trzy

Piszę artykuł o munsztuku, a dopóki nie skończę, to wrzucę coś na szybko Dzisiaj mamy piłkarzyki 😉 Każdego wieczora, kiedy szykuję koniom michę, dorzucam siano i sprzątam boksy, ekipa dostaje wypełnione trawokulkami piłki snackball… i przepada na pół godziny. Koni nie ma 😉 Można im zostawić otwarte boksy i nie są nawet w stanie tego …

Kontynuuj czytanie »

wrz 17

Kopytkowy sparkling szyk (ANKY Hoof Oil)

olej0

Coś w sam raz dla lśniących koni 😉 Testuję i przy okazji dobrze się bawię, korzystając z tego, że firma ANKY nie poprzestała na wypuszczeniu kolekcji z brokatowymi padami pod siodło. Teraz naprawdę można błyszczeć, bo brokatowe mamy też oleje do kopyt i spraye do sierści. Na moje rudzielce na pierwszy ogień poszedł do sprawdzenia …

Kontynuuj czytanie »

wrz 11

ConCord® Longe system do lonżowania

cclonge

A Holendrzy kombinują! I wykombinowali coś całkiem interesującego, czyli nowy patent (strasznie nie lubię tego słowa – będę zatem pisać system) do lonżowania. Właściwie to nie taki nowy, bo będący połączeniem tzw. liny do lonżowania i tzw. gumy („gumowego czambonu”), gdzie w obydwu rozwiązaniach usunięto ich mankamenty. ConCord® Longe to rozwiązanie, które w założeniu ma …

Kontynuuj czytanie »

sie 27

W serduszka i na kucykowo ;) Waldhausen Hearts.

Suchy dorasta. Tfu, tfu, może nie powinnam tego głośno mówić (albo raczej czarno na białym pisać), ale ostatnimi czasy coś mu przeskoczyło w głowie i komfort pracy z tym rudzielcem wzrósł z wysokiego na nadzwyczajny. Suchy słucha. Suchy się subordynuje. Suchy staje się ujarzmiony i… wcale nie jest nieszczęśliwy z tego faktu. Przeciwnie, jakby teraz …

Kontynuuj czytanie »

sie 16

BR Multi Stripes, czyli… zardzewiały kantar ;)

Rzadko popadam w fanto- czy szmatoholizm, bo z moją gromadką mamy na co dzień zupełnie inne i znacznie bardziej prozaiczne potrzeby niż ładne ciuszki. Od czasu do czasu mogę sobie jednak pozwolić na drobny skok w bok 😉 Wypatrzyłam fant, który swoją oryginalnością szczególnie wpadł mi w oko i przez długi czas nie był osiągalny …

Kontynuuj czytanie »

lip 22

Kuloodporne ochraniacze – BR Pro Kevlar na kros i skoki

Nie mam za dużo do czynienia na co dzień z ochraniaczami typu skorupki – moje szalone rude stado wymaga zabezpieczania nóg z każdej strony, więc na co dzień korzystam raczej z ochraniaczy typu wrap, a na treningi przeważnie zawijam – ale w moje ręce trafiły ostatnio „na pomacanie” bardzo ciekawe ochraniacze dedykowane wkkwistom i skoczkom, …

Kontynuuj czytanie »

cze 30

Anatomiczny popręg Anky

Znalazłam popręg idealny! Naprawdę – spełnia wszystkie moje kryteria. I przede wszystkim nie obciera żadnego z rudych delikatesów, a do tej pory musieliśmy posiłkować się futrem, co przy większych upałach jest wybitnie upierdliwe i niepraktyczne (susz człowieku co jazdę, pierz, żeby było czyste, taszcz się z tym gabarytowym sprzętem po stajni…). Oczywiście w wycieraniu sobie …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «

» Nowsze posty