Quanta

O Autorze

Imię: Ewelina Kwietowicz
Data rejestracji: 25 lipca 2012

Najnowsze posty

  1. Klinika z Peterem Hollerem + Fugu — 20 stycznia 2018
  2. Klinika z Peterem Hollerem + Hendriks — 16 stycznia 2018
  3. Jak kostnieją konie? I czy roczniaki mogą skorzystać z ujeżdżenia? — 10 stycznia 2018
  4. Słoneczne źrebaki — 7 stycznia 2018
  5. Ręce do pudełka i ciekawy patent na rękę — 5 stycznia 2018

Najczęściej komentowane posty

  1. Konkurs na imię – do wygrania naczółek by Swarovski! — 233 comments
  2. Metamorfoza konia: inspiracja dla każdego — 101 comments
  3. Natura nie zawsze jest idealna… — 87 comments
  4. NIE dla młodych koni i niedoświadczonych jeźdźców — 74 comments
  5. I znów wyjazd w męskim gronie (część I) — 60 comments

Lista wpisów tego autora

gru 20

Na gwiazdkę last minute

Mam w tym tygodniu mnóstwo fajnych treningów (w domu z Aleksandrą Szulc i wyjazdowo u p. Anny Bienias) i szykują się przepiękne relacje foto (a może tym razem udało mi się nakręcić filmy, na których coś widać?). Konie chodzą zjawiskowo, chyba same chcą sprawdzić, który z nich się bardziej podoba 😉 W dodatku odwiedziłam też …

Kontynuuj czytanie »

gru 19

Hendriks wącha… coś innego niż kotki ;))

IMG_5516_

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Ledwo zrobię notkę o tym, że Cebula ma charakter kota, to zaraz Hendriks odbija piłeczkę udowadniając, że jak tak, to on jest psem 😆 I już pół biedy z tym, że on łazi po padoku za każdym przechodzącym człowiekiem jak przekupny wioskowy burek. Już nawet nie chodzi o …

Kontynuuj czytanie »

gru 17

Cebula wącha kotki.

Fugu uwielbia koty. Wąchać i wtulać się chrapami w ich cieplutkie, miękkie futerko. Zastyga wtedy rozmarzona w bezruchu i robi się przy tym niesamowicie aksamitna, łagodna i delikatna. No dobra, uwielbiała koty 😉 Do czasu, kiedy jeden zdradliwy przedstawiciel tego gatunku znudzony lub przestraszony przesuwającą się po jego karku dmuchawą końskich chrapów wyciągnął łapę i …

Kontynuuj czytanie »

gru 14

Leo & Doki – przeprowadzka

Wczoraj przedszkole się przeniosło 😉 Udało mi się załatwić dla dzieciaków boksy w stajni 7,5 km od mojej obecnej. Co oznacza, że będę mogła je swobodnie co najmniej raz w tygodniu odwiedzać i obserwować. I powinna się przy tym trafiać szansa na zdjęcia lub film. Teraz nie widziałam obydwu pędraków przez miesiąc i muszę przyznać, …

Kontynuuj czytanie »

gru 13

Fury aż furczą!

Znając życie nie należy takich rzeczy głośno mówić (ani też pisać), ale cała końska epika ma od dłuższego czasu nieustannie dobrą passę.  Kiedyś zawsze na koniec dnia, wracając ze stajni mówiłam do Blondyna coś w stylu: dzisiaj jeden do zera dla Suszka (albo Fugu, albo Alpusa), gdzie jeden oznacza pełne zadowolenie jeźdźca, a zero ilość …

Kontynuuj czytanie »

gru 08

Bajka o napięciu (trochę obrazkowa)

Znacie bajkę o napięciu? Na pięciu napadło dziesięciu 😆 Kiedy byłam małą Quantą, takie żarty z grą słów chyba szczyt swojej popularności. Sypałam nimi jak z rękawa, w tym moją ulubioną o… ananasie, albo tekturze 😆 No nic, spoważniejmy. Ostatnio pojawiła się w komentarzach na blogu ciekawa kwestia dotycząca napięcia mięśniowego u jeźdźców. To jest …

Kontynuuj czytanie »

lis 27

Suszek debiutuje… i zostaje Vice-Mistrzem! :)

Niestety po lipcowej przeprowadzce do nowej stajni zdarzyło się to, czego się spodziewałam. Suszek zaczął chudnąć To już nie pierwszy raz, kiedy z Suchara robił się prawdziwy suchar. Niestety przy tak ognistym temperamencie utrzymywanie Suszka jako konia łąkowego plus trening – zupełnie się nie sprawdza. Suchy wygląda i czuje się optymalnie, kiedy ma zapewniony spokój. …

Kontynuuj czytanie »

lis 20

Łyda, łyda! Co ta noga?

IMG_1367

Temat używania łydki mam od dłuższego czasu rozpracowywany na bieżąco z jedną z moich podopiecznych. Nie jest to łatwy duet: młody, zupełnie zielony koń i jeździec, który umiejętności ma niezłe, ale straszliwie mało wierzy w siebie. Dużo, bardzo dużo czasu poświęcamy przerabianiu podstaw. Koń pod siodłem musi „myśleć naprzód”, a do tego zdecydowanie jest nam …

Kontynuuj czytanie »

lis 19

Dzieciaki dojechały :) Leo & Doki

Po długiej drodze z Niemiec źrebaki dotarły do Polski. Dwa! Ale moje są tylko Uszy 😉 Który zresztą chyba niespecjalnie się w swoim domku przejmował perspektywą długiej podróży: Drugi przystojniak to kary ogierek z linii Danciera. Bardzo utytułowany, z najwyższą notą za ruch na przeglądzie źrebiąt, elegancki i urodziwy. Bardzo długo biłam się z myślami, …

Kontynuuj czytanie »

lis 12

Zwyciężając krajowe zawody… na… no właśnie :)

adiah1

Wyobraźcie sobie fryza. Pełnym ekspresji, ale dostojnym kłusem ciągnie lekką bryczkę po holenderskim bruku… A nie! Ten fryz chodzi pod siodłem, w dodatku z rewelacyjnymi wynikami i łatwością ogrywając konkurencję na czworobokach klasy Grand Prix. Jest kary, lśniącoczarny, a burzą włosów zapiera dech w piersiach. A nie! Ten fryz jest srokaty, a w dodatku jeszcze …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «

» Nowsze posty