«

»

mar 09

Anja Rubik… w końskiej skórze ;)

Jeśli napiszę, że to była miłość od pierwszego wejrzenia, to prawie będzie to prawda 😉
Odwiedzałam stajnię pewnej znanej zawodniczki, która miała mi do pokazania cztery konie. Ogiera, wałacha i dwie klacze. Klacze mnie niespecjalnie interesowały, zresztą pierwsza z nich nie była zupełnie w moim typie. Zawodniczka rozsądnie pokazywała konie od najgorszego, do najlepszego na koniec 😉 Drugi i trzeci z nich bardzo przypadły mi do gustu, więc byłam już całkiem zadowolona z wizyty. Bardzo podobał mi się (siwy!) 5-latek po Soliman de Hus, a że i moja jazda próbna wypadła naprawdę obiecująco, to gdzieś w środku zaczęło mi kiełkować poczucie, że znalazłam to, czego szukam.

IMG_3706Kiedy zatem na hali pojawiła się ostatnia, szczuplutka i na pajęczych nogach klaczka, szepnęłam do mojego TZ, że chyba może nie nagrywać za dużo na kamerę, bo to przecież kobyła… Świeżutki i widocznie elektryczny z usposobienia koń ruszył od razu na lonży kłusem, a mój Blondyn zaczął nagrywać… tym razem mnie, stojącą w kącie hali, z opadniętą do samej ziemi szczęką, i wydającą z siebie jęki, zawodzenia i wzdychanie typu: „O, wow, co za koń… Wow! Jaki koń! Wow!”
😆

IMG_3833 IMG_3851 IMG_3852IMG_3911 IMG_3938_
Jeździło się fantastycznie – zresztą wszystkie konie od tej zawodniczki były doskonale przygotowane i bardzo przyjemne we współpracy, więc nie pozostało mi nic innego, niż głowiąc się nad tym, czy ja się nadaję do pracy z dziewczyną, zlecić pełen aktualny vet-check.
Oczywiście zgodnie z planami ruszyliśmy dalej w trasę po Holandii, Belgii, Niemczech – ale ciemnokasztanowaty patyczak był bezkonkurencyjnie lepszy, niż wszystko, co spotykaliśmy dalej. Łącznie z licencjonowanymi, kryjącymi ogierami 😎 A przy tym zjawiskowo wręcz elegancki – mimo, że chudzielec z panienki póki co jest konkretny. Dalsze dwa tygodnie zwiedzania stajni zaprowadziło mnie z powrotem do rudzielca, z którym tym razem spędziłam trzy kolejne dni pod rząd, wsiadając, sprawdzając konia na dworze i w obsłudze. Moje rozterki mogły dotyczyć jedynie tego, że Patyczak jest koniem bardzo wrażliwym, takim, który wyczuje ziarenko grochu przez dwadzieścia materaców i jeszcze dwadzieścia puchowych pierzyn na tych materacach 😉 Taka wrażliwość (jak zresztą bardzo duża elektryczność konia), jest z jednej strony owszem cechą pożądaną, ale z drugiej strony – jak wszystko – ma swoje dwa końce.IMG_4056
IMG_4034IMG_4045  IMG_4058

To dopiero druga klacz w mojej całej jeździeckiej karierze – pierwszą z nich przez blisko rok miałam w dzierżawie. Na chwilę obecną nie widzę żadnej różnicy między nią, a męską częścią mojej ekipy. No, chyba że na korzyść w kwestii inteligencji – to aż niesamowite, ale dziewczyna niektóre nowe rzeczy łapie niezwykle w lot, po drugim czy trzecim pokazaniu takiej nowości. W sumie miła odmiana w stosunku do Opfoka, któremu hormony coraz bardziej rozprostowują zwoje mózgowe i któremu strasznie ciężko jest się na czymś skupić. On ma chyba obecnie 3-sekundową pamięć, dokładnie tak jak złota rybka… A nie mogę kudłatego zbója wykastrować, bo znów się zdewastował na padoku i obecnie zalicza spotkania z pijawkami… Wrrrr!.

IMG_4235

Z  charakteru panienka jest po prostu cudowna – jak kotek, a nie koń. Dziś leżakowała w boksie, podsunęłam jej siano i rozgościłam się na słomie obok. Ona na zmianą chrupała i kładła mi łeb na kolanach, a ja drapałam ją za uszami, po czym wspólnie przeglądałyśmy internet na komórce 😆 Z charakteru obydwa młodziaki są przemiłe, doprawdy nie wiem, którego bardziej z nich lubię. Nigdy jeszcze nie miałam takich przytulastych pieszczochów, które głaskane mają na pyskach błogie wręcz uśmiechy i przymykają oczy z zachwytu. Wszyscy w stajni proponują mi, że wezmą je do domu 😀

IMG_3273IMG_3310

Królewna :) ma w sobie niezwykłą delikatność, łagodność i nader arystokratyczne maniery. Na przykład mama chyba jej powiedziała, że niestosownie jest się obżerać… Zatem Patyczak je jak ptaszek, sianko skubie chętnie, ale dystyngowanie, na wysłodki i sieczkę grymasi – dobrze, że chociaż na musli i owies patrzy łaskawym okiem. Utuczyć jej nie będzie chyba zbyt łatwo… No cóż, modelka dba o linię 😉

IMG_3762 IMG_3800 IMG_3817IMG_4151IMG_4183

Ma trzy świetne chody – sama nie wiem, w którym mi się najbardziej podoba. Jak na czterolatka, pracuje pod jeźdźcem w wyjątkowej równowadze, a praca zadu po prostu zachwyca.
Jej znak szczególny to zjawiskowy, gęsty, puszysty ogon, który niczym trójkątny wachlarz luźno płynie za koniem. Najpiękniejszy z wszystkich moich koni!

samogonIMG_2393
Również i maść łapie za oko. Panienka jest bardzo ciemną, czekoladową kasztanką (ganasze ma prawie czarne) przyprószoną lekką  siwizną. Jak odrośnie po goleniu, to pewnie będzie… wątrobiana 😉

I tylko na razie głowię się nad imieniem, bo nic mnie jeszcze poręcznego i pasującego nie natchnęło. W związku z tym zapowiadam na blogu konkurs, z piękną ujeżdżeniową nagrodą. Ale o konkursie to jutro :)

22 comments

Skip to comment form

  1. drawa14

    Cudowne masz te konie :) Czytam Twój blog i codziennie czekam na nowe wpisy :) pozdrawiam

    1. quanta

      Dużo się z nimi ciekawych rzeczy dzieje, więc liczę na sporo materiałów do wrzucania online :)

      1. drawa14

        Mam taką nadzieję :) Po ostatnim oczekiwaniu na wpis jak zobaczyłam coś nowego (cieszyłam się jak mysz do sera) :) Pozdrawiam :)

  2. Cobrinha

    Gratuluję, młoda świetnie się zapowiada – życzę owocnej współpracy.
    A co do pieszczochów, to mi się taki jeden trafił – myślę, że polubiłabyś Dukata 😉

    1. quanta

      Dotąd takich nie miałam – Skwarek to był grumpy horse, Zombie – w sumie miły, ale z gracją słonia w składzie porcelany, Suchy to pokemon – on woli się bawić i zaczepiać, niż miziać, Opfok przechodzi aktualnie okres braku mózgu 😆 A to są dwa kotki do głaskania i miętoszenia. Może i dobrze, bo akurat koty mam jakieś mało przytulaste 😉

  3. Magda M.

    Piękny pajęczak :) i w końcu klacz, z niecierpliwością będę czekać na wpisy o niej. Jeśli można wiedzieć to po jakim jest ogierze?

  4. Natalia

    Wow nie wiedziałam, że to klacz! 😀 Jest po prostu NIESAMOWITA i wcale się nie dziwię, że to miłość od pierwszego wejrzenia. Jej chody już na zdjęciach robią wielkie wrażenie – ja bym bardzo chciała obejrzeć ten film, który kręciliście 😉

    1. quanta

      Pisałam już wcześniej, że nowy nabytek będzie dość nietypowy 😉 Jest rewelacyjna, przy niej i przy Grzybowym to dopiero widzę, jak bardzo Suchy święty nie jest – i jak dużo miał problemów do przepracowania i dużo jeszcze zostało…

  5. Moona

    Niesamowicie chwyta za oko!
    I jak spojrzałam, to pierwsze co pomyślałam, to że przypomina Zombiego… 😉

    1. quanta

      Ba – ona przypomina Zombiego, a Grzybowy… Skwarka :) Szczególnie kiedy nosi jego derkę, to z daleka nawet ja mogłabym się pomylić 😆 Tylko to jest taki super-idealny Zombie i super-idealny Skwarek 😉
      Naprawdę tak wyszło – a kompletnie nie było w planach. Spory ciemny kasztan i mały turbodoładowany gniady 😀

  6. moon

    Nienawidzę, nie znoszę, nie trawię kobył! Żadnych! Paskudne, humorzaste (żeby nie używać brzydkich słów :P) babiszony!
    Ale… z Twoją Księżniczką mogłabym się chyba zaprzyjaźnić nawet 😉

    1. Aga

      hahaha 😀 mam taką samą opinię na ten temat :)

      1. quanta

        No to współczuję, że tylko na takie charakterem konie trafiłyście. Wyciągając na podstawie Skwarka opinię o wałachach, to są to skwierczące, niedotykalskie i nawiedzone wieczne fochy. Gdybyż on tylko raczył mieć taki fajny charakter jak Patyczak :)

        1. Aga

          Wszystko może się jeszcze zdarzyć kto wie może ja też kiedyś trafię na taką fajną kobyłę? 😉
          Życzę dużo sukcesów w pracy z nowymi perełkami, bo naprawdę prezentują się znakomicie :)
          Pozdrawiam

          1. Olga

            Ja również gratuluję nowych nabytków :)

    2. Joanna

      A ja Kobyłki uwielbiam… Przez większość mojego „jeździeckiego” życia jeździłam na klaczach (stadnina). Koniem Mojego Życia też była klacz – bardzo charakterna, troszkę kapryśna, niesamowicie inteligentna… Szkoda, że już jej nie ma. Teraz mam wałaszka (synka mojej nieodżfcgdnjytxbfccałowanej) i… to dopiero jest kuriozum: pan niedotykalski , chumorzasty i strzelający focha…. Lepiej nie wyrabiać sobie opinii o „chlopakach” na jego podstawie…

  7. Justi

    Prezentuje sie super !

  8. Amelia

    no nie, zabiłaś mnie już tym koniem :) oba „zakupy” fantastyczne, naprawdę trudno o lepsze. Ładne masz teraz przedszkole, na pewno wszyscy pensjonariusze patrzą na Waszą ekipę łaknącym okiem :) Teraz będzie tu jeszcze ciekawiej.

  9. Dominika

    Dziewczyna jest niesamowicie dziewczęca i delikata, ma bardzo łagodny wyraz pyska. Oba młodziaki są super, mam nadzieję, że wasza wspólna praca zaowocuje wieloma materiałami na bloga :) (oczywiście nie tylko tym). A nie miał być jeszcze jednen kary? :)

  10. elenkaa

    Ile ma wzrostu?

  11. Aleksandra

    A czy mogłabyś powiedzieć jakie badania robisz koniom przed kupnem? Czy mają wszystko idealne? czy też dopuszczasz jakieś wady?

  12. Marta

    U jakiej zawodniczki oglądałas konie? Życzę wielu wspólnych sukcesów, piekna para. patrząc na Twoje konie myślałam, ze Zombie jest ideałem, jednak kobyłka potwierdza ze jeszcze wspanialsze stworzenia biegają po tej ziemi :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *