«

»

cze 30

Anatomiczny popręg Anky

Znalazłam popręg idealny!
Naprawdę – spełnia wszystkie moje kryteria. I przede wszystkim nie obciera żadnego z rudych delikatesów, a do tej pory musieliśmy posiłkować się futrem, co przy większych upałach jest wybitnie upierdliwe i niepraktyczne (susz człowieku co jazdę, pierz, żeby było czyste, taszcz się z tym gabarytowym sprzętem po stajni…). Oczywiście w wycieraniu sobie dziur absolutnie wszędzie przoduje delikatny Alpi i mimo, że sprawdzałam na nim profilowane przy łokciach popręgi Prestige, Anky, BR i Daw-Maga, a przed każdą jazdą uważnie „wyciągam” przednie nogi, żeby dobrze ułożyć pod popręgiem fałdki skóry – to przy letniej sierści nie było innej opcji, niż pakować dodatkowo grube owcze futro. Już powoli przymierzałam się do zaryzykowania i zakupu popręgu Fairfaxa – ale przy braku gwarancji, że on się w końcu sprawdzi i jego niebotycznej cenie jakoś nie szła mi skoro decyzja o zakupie. Wtedy w samą porę firma Anky wypuściła kilka nowych fantów. W tym

ANKY popręg ujeżdżeniowy anatomiczny z gumami czarny

10-10

popreg

W kształcie analogicznym jak Fairfaxowy popręg, za to w wersji z gumami z obydwu stron. No właśnie, z tymi gumami każdy producent doradzi nam coś innego. Jedni sugerują, że tylko popręgi z gumami są wystarczająco elastyczne, żeby poprawnie pracować na koniu. Inni twierdzą, że gumy to nic dobrego, bo przez nie dociągamy popręgi za mocno, powodując urazy mięśni piersiowych, a poza tym gumy z czasem wyrabiają się, tracą swoje właściwości, a rozciągnięte mogą powodować, że metalowe sprzączki popręgu układają się bezpośrednio na delikatnej końskiej skórze. Mi pozostaje słuchać moich koni, a te wyraźnie pokazują, że zdecydowanie wolą zapinanie i dociąganie popręgów w wersji wyposażonej w elastyczne gumy. I tak nie mam tyle siły w rękach, żeby kiedykolwiek zrobić to za mocno 😉
Dla chętnych jest dostępna również wersja popręgu Anky bez gum – tańsza od elastycznej o około 50 zł.
A cena przekonuje zdecydowanie. Anky liczy sobie za swój popręg 515 zł – tym czasem cena popręgu Fairfax to już ok. 1175 zł!

Zestawienie popręgów Anky (na dole) oraz Fairfax (na górze):
IMG_7402 IMG_7403

I zaleta dla mnie najważniejsza: popręg nie obciera! Nawet przy dużych upałach, nawet mocno spoconego konia, nawet przy intensywnej pracy nad zgięciami, dodaniami i co tylko można wymyślić. Pełen sukces, a futro może iść wreszcie precz :)

Natomiast druga świetna korzyść to znacznie swobodniejsza i uwolniona łopatka, która znacząco poprawia jakość ruchu. Nie, to nie działa tak, że zapinamy sobie popręg i ciach, mamy pod siodłem fruwającego Totilasa 😉 Zdecydowanie czuje się jednak, że koniowi jest łatwiej proponować obszerne kroki, że daje z siebie więcej w chodach bocznych i treningowej gimnastyce, że sam odkrywa luz i swobodę wyprowadzania naprzód i w górę odnóży. Wszystkie chody zyskują przestronność, a jeździec czuje zdecydowanie mniej blokad.

Podobnym w kształcie popręgiem jest również anatomiczny Prestige A42 (tym razem na dole). Tak jak Fairfax jest szyty przez producenta w wersji bez gum. Cena popręgu Prestige to 699 zł:
IMG_6663 IMG_6664Ankowy popręg jest uszyty z naprawdę rewelacyjnej jakościowo skóry i wyjątkowo mięciutki. Główna konserwacja, jaką go poddaje, to tylko przecieranie niemowlęcą chusteczką (lub od czasu do czasu glicerynowym mydłem) dla usunięcia zaschniętego potu. Smarowanie przeprowadzam raczej sporadycznie.
Wewnętrzna część popręgu jest wyłożona miękkim żelem, sprężyście uginającym się przy nacisku:
IMG_6665

Optymalnie zostały również rozwiązane szlufki na przystuły ponad sprzączkami i duża, pojedyncza kieszeń na końcówki przystuł. Szybko i wygodnie można je zawsze umieścić wewnątrz kieszeni, nawet po wyregulowaniu długości popręgu, kiedy już siedzimy w siodle. Używany również przeze mnie popręg BR, który zamiast dużej wspólnej kieszeni ma malutkie, swobodnie nałożone na gumy cienkie szlufki jest w tej kwestii znacznie bardziej kłopotliwy, a wpychanie grubszych i sztywniejszych przystuł w ciasne skórzane oczka była uciążliwe.
A tak przy okazji – nic nie wygląda bardziej niechlujnie, niż zwisające paski przystuł nie schowane w popręg! Zdecydowanie wolałabym już skarpetki do sandałów, niż takie nieuporządkowane widoki. Jeździec na koniu powinien zawsze prezentować się schludnie, a cały rząd jeździecki musi być zadbany, nawet jeśli wsiadamy sobie na spacer w stępie. Na koniu po prostu nie wypada być flejtuchem!
IMG_6666

Zdecydowanie najlepszy popręg, z jakiego do tej pory korzystałam, a dodatkowo bardzo estetycznie wykonany. Czarne gumy, minimalistyczny wygląd i brak ozdobnych udziwnionych przeszyć – taki sprzęt zdecydowanie podoba mi się najbardziej.
Wygląda na to, że przyjdzie mi powymieniać wszystkie pozostałe popręgi na Anky…

ANKY Dressage Girth 2-Side Elastic, ANKY popręg ujeżdżeniowy anatomiczny z gumami, cena sklepowa 515 zł.
Ode mnie i moich koni mocne 10/10!

IMG_7225

8 comments

Skip to comment form

  1. ania

    Mój koń też ma super wrażliwą okolicę łokci, potrafi sobie obetrzeć wnętrze łokcia a ostatnio chyba obtarła go mniej miękka krawędź futra :/. Generalnie podczas gdy inni normalnie zapinają popręg, ja chucham dmucham, skórę układam, smaruję oliwką. Jeżeli istnieje taki popręg, od którego się nie obetrze to biorę. Mam nadzieję, że dasz znać za jakiś czas czy faktycznie żadnych otarć nie ma :)

    1. quanta

      Jeżdżę Alpa w tym popręgu od połowy maja, na początku za każdym razem zsiadałam z duszą na ramieniu i pierwsze, co robiłam po wylądowaniu na ziemi to uważne studiowanie końskiej pachy 😉 Otarć jednak brak, no i teraz już nie sprawdzam w ogóle.
      Niestety z gorszych newsów to aktualnie brak tych popręgów u producenta :(

  2. ania

    A, jeszcze chciałam się pokajać, że jestem fleją i nie wkładam przystuł w szlufki, ale teraz zrobiło mi się wstyd i już będę.

    1. quanta

      Ja też byłam kiedyś fleją 😆 Dopóki jeden mądry trener nie powiedział mi, że taki fajnie pracujący Skwarek, a tak mu te niepochowane paski brzydko wiszą… Ogłowia bym przecież nie tolerowała nie powkładanego ładnie z szlufki, tylko dyndającego się na końskiej głowie, prawda? Było wstyd, no i się nauczyłam dbania o porządek 😉

  3. Patka hm

    Popręg naprawdę prezentuje się nieźle i mam nadzieję, że będzie pani służył przez wiele lat. Jednak jak patrzę tak na te ceny to aż słabo się robi. Tyle wydać na popręg… Proszę mi się nie dziwić, bo jestem jeszcze osobą chodzącą do liceum i mogę zarabiać jedynie na korepetycjach czy pomaganiu w odrabianiu prac domowych 😉 Dodam jeszcze, że pięknie Alpi prezentuje się w tym biało-czarnym komplecie. Elegancik z niego 😉
    A tak przy okazji, jak się mają kwestie związane z projektem i budową stajni? 😉

    1. quanta

      Jeździectwo to niestety paskudnie drogi sport, gdyby nie konie, byłabym pewnie bogata 😉 Popręg kupuję na kilka lat, więc koszt się jakoś rozłoży.
      A ze stajnią świetnie, będę niedługo wrzucać na bloga zatwierdzone już projekty :)

  4. UK

    KenTaur tez ma fajne popregi anatomiczne, aczkolwiek nie pamietam jak u nich z gumami

  5. Riada

    Kiedyś na wakacjach dzieci ,,załatwiły” tak konia popręgiem. Wałaszek był wyjęty z roboty na dobry miesiąc. Nie wiem, czy chodziło o strukturę materiału czy o sam fakt niedociągniętego popręgu. Mi osobiście niewygodnie jezdzi się z tańczącym po całym grzbiecie siodłem, ale będąc początkującym pewne granice dyskomfortu uważa za normalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *