«

»

cze 03

Ad Astra – newsy z budowy

20 godzin spędzone w samochodzie w ostatni długi weekend musiało się dla mnie skończyć kryzysem. Wyjątkowo nie lubię podróżować, grzeczne siedzenie w fotelu odbieram jak najgorszą karę, plecy mnie bolą, nogi noszą (a iść nie ma gdzie), w dodatku jeszcze cierpię na chorobę lokomocyjną i z auta – o ile sama nie prowadzę – wysiadam bladozielona. Jakaś Quantastrofa no… A przyszło mi pojechać nad morze pod samą holenderską granicę. Przynajmniej widoki były ładne i skoczyliśmy sobie z Blondynem dotknąć morza i pooglądać statki w porcie 😆 Ale nazbierało mi się. A moje kryzysy są bardzo groźne – otóż skutkują nieobliczalną głupawką.
Zatem, kiedy tylko wróciłam do domu, pojechałam rozładować się na plac budowy. Rozładowanie wyglądało tak:
IMG_20180603_165236_HDRIMG_20180603_165241_HDR

Na sucho – bo bez konia – przetestowałam dwupasmową (różne wysokości) górkę do jazdy 😆 😆 😆
Parę kursów w górę i w dół w roboczych klapkach i od razu człowiek się lepiej czuje 😆

Stajnia zaczęła nabierać coraz bardziej eleganckich kształtów – już chyba powoli wyłania się jej finalny wygląd:
IMG_20180603_165525_HDR

Tydzień temu byłam na miejscu z pierwszą pensjonariuszką 😉 Zrobiłyśmy małe tournee. Po raz kolejny (bo słyszę to notorycznie od wszystkich wykonawców i innych osób, które były na miejscu na żywo) padło hasło, że żadne zdjęcia nie oddają tego, jak wszystko wygląda na żywo. I przede wszystkim skali. Ano nie oddają, faktycznie. Taka na przykład hala ma z boku „okienka”:
IMG_20180603_173049_HDR Okienka jak okienka, tylko jakoś tak przy mnie dziwnie rosną 😉
IMG_20180603_164425IMG_20180603_164501
Za to zaczyna być również po troszeczku widać pomysł na wnętrza. Ma być biało, jasno, czysto, powietrznie… Parę lat jeździłam na burej hali z glonem na ścianie :roll: Teraz mam ochotę pooglądać raczej biel nieskazitelną niczym lilija 😉
IMG_4191

W stajni również – chociaż ściany na tę chwilę niepomalowane, a na podłodze wciąż jeszcze brak kostki, to mamy coraz bardziej ten właściwy widok:
IMG_20180603_164821_HDR

W ramach głupawki zasuwam po stajni i dokarmiam cukrem niewidzialną Cebulę ;)))
IMG_20180603_164919_HDR

I z zewnątrz:
IMG_20180603_165137_HDRIMG_4220

Dotarła specjalna, antypoślizgowa kostka do stajni. Przypomina wyglądem gąbkę – aj, aj, już czekam na komentarze, że wykładanie gąbką korytarza w stajni to pomysł fatalny, bo gąbka chłonie wilgoć przecież, a i taczka się w niej zapadnie, i w ogóle co to za pomysł :roll: – i jest wykończona warstwą z drobniutkich kamyczków. Taka nawet polana wodą nigdy nie będzie śliska.
IMG_20180603_171155 IMG_20180603_171158

A jeśli chodzi o skalę, to tutaj Quanta w towarzystwie palet z gumowymi matami na podłoża:
IMG_20180603_170824

Jeszcze szybki kurs po padokach i wycieczka do lasu. Tutaj jedno z moich ulubionych miejsc – wyjście z lasu prosto z widokiem na stajnię:
IMG_20180603_172325_HDR

A w lesie góruje dzika przyroda. Na stawem śpiewają ptaki i żaby, a te drugie obrodziły zaś szczególnie okazałe i głośne tej wiosny. Podczas krótkich wizyt już dwa razy widziałam pływającego po stawie zaskrońca. Jest cicho i spokojnie, a zieleń aż kipi. Mazury… czy mazowieckie? 😉

Niestety zieleń aż kipi również w stawie. Trzcina chyba staje w szranki z lasem, kto większy, kto gęstszy… W ramach walki o ładne jeziorko wypuściliśmy do wody 96 amurów (oraz awansem kilka tołpyg). Amury zwane są… wodną krową, bo ponoć w ich otoczeniu nie uchowa się nic zielonego. Potrafią nawet łapać za źdźbła trawy na brzegu i wciągać je do wody! Ciekawe, czy poradzą sobie z trzciną?

Boksy pomierzone, większość pomieszczeń już wirtualnie umeblowanych – działamy, działamy! A jak dobrze wypadną rozmowy i negocjacje z hodowcami, to w przyszłości wśród mieszkańców stajni pojawią się mały Vitalis, Secret, Ampere i Fürst Belissaro. Dopiero będzie się działo! :)

15 comments

Skip to comment form

  1. S

    Przepięknie tam macie! :) Czekam jeszcze na zdjęcia wielkiej karuzeli i tego cudnego placu otoczonego lasem ;D Co słychać u Uszatka i Dokiego? 😉

    1. quanta

      Karuzela już niedługo :)
      A Uszy i Dok przechodzą właśnie etap ultra brzydoty. To znaczy, wszystkie pojedyncze elementy mają bardzo ładne, ale osobno 😆 W całość jest to połączone dość osobliwą 😆 Przez najbliższe pół roku najlepiej nie patrzeć, a potem zrobią się włochate i też będą paskudy. Dopiero za rok zaczną wyglądać jak konie. Mam trochę zdjęć, więc postaram się coś wrzucić. Zapoznałam je z myjką, Uszy wszedł z marszu i dał się bez problemu polewać wodą z węża 😀

  2. moon

    Wielkie, ogromne okna na hali, boskość!!! O.O <3
    Księga problemów rozdział sto pierwszy 😀 ojej, białe ściany, nie będą zaraz brudne? A te okna to nie będą dawać "placków" światła na podłożu? :D:D:D Gąbka jako podłoga stajenna – a ble! 😛

    A na serio wygląda przekozacko! Btw. Ten kolor dachu to już docelowy czy będzie na niego coś jeszcze kładzione? Piękny odcień ma! 😀

    1. quanta

      U nas się nic nie kurzy, zobacz jak na zdjęciach wygląda paleta kostki, która stoi od półtora tygodnia na budowie. Czyściutko – więc białe ściany zostaną białe. A płyta ma na hali te zalety, że można ją bez stresu zlać karcherem, nie nasiąka, nie wilgotnieje. Więc te jasne wnętrze sobie bez problemu utrzymamy.

      Dach z zewnątrz to już jest to, to znaczy dojdą jeszcze obróbki, rynny itd. Ale kolor to ten – RAL7016. Na tym ciemnym tle będziemy puszczać strunowe podpory pod pnącą zieleń. Takie cosie:

      Na ciemnej ścianie, gdyby mieć rośliny zmieniające kolor jesienią, byłby przepiękny efekt:

      1. moon

        Awwwww, piękność będzie! Jeszcze z zielenią, omg! :D:D:D

        A o białości ścian pisałam z przekąsem 😛 A tak, pewnie ubiegłam już nie jedno podobne pytanie, hehehehe 😛

  3. Dorota

    Te okienka na hali to wielkie okna! Ciemne hale też działają na mnie (i pewnie moje konie) depresyjnie…

    Powiedz, czy będzie możliwość, żeby przyjechać, np. na tydzień do Ciebie z koniem w trening? Wydaje mi się, że wspominałaś kiedyś o boksach dla „przyjezdnych koni”. Czy na terenie ośrodka lub w pobliżu będzie jakieś miejsce dla jeźdźców na nocleg w tym czasie? Jeśli już o tym pisałaś to przepraszam, ale tylko posty o tematyce jeździeckiej czytam po parę razy, żeby nic mi nie umknęło :-)

    Pozdrawiamy z Wrocławia :-)

    1. quanta

      Tak, jest taki plan – docelowo na potrzeby konsultacji (bo do stajni chcę również ściągać fajnych trenerów) chcemy postawić zewnętrzną stajnię drewnianą. Jeśli dam radę je teraz wykończyć (mam nadzieję, że tak) to będę miała również dwa pokoiki akurat na nocowanie. A dodatkowo mamy blisko przepiękny ośrodek z pokojami i domkami całorocznie do dyspozycji:
      http://www.zagroda.ojrzanow.com/index.php/galeria
      10 minut samochodem.
      A za rok czy dwa będzie do dyspozycji u nas również mój mały domek.

      1. Dorota

        Super! Dziękuję za namiary :-)
        Czyli mówisz, że otwierasz się jakoś na jesień… ? 😉

        Trzymam kciuki!

  4. Katarzyna

    E, ja tam rozumiem głupawkę, jakby rósł mi taki ośrodek w takim miejscu, to pewnie na zmianę tańczyłabym i szczypała się po ramionach, czy na pewno nie śnię 😉 A eks-końscy goście też będą mogli po otwarciu wpaść w odwiedziny?

    W tych samych okolicach przestaliśmy z koniem prawie całą naszą wspólną karierę, to naprawdę małe Mazury pod stolicą… Raz nawet spotkaliśmy najprawdziwszą młodą klępę, dużo ciekawej zwierzyny można napotkać na ścieżkach, a często i pod samymi stajniami. Zazdroszczę, ale tak pozytywnie. To będzie kawał jeździeckiego raju.

    1. quanta

      Zrobię wszystko, żeby był :)
      A na gadanie o koniach w jakimś luźniejszym dniu zawsze zapraszam 😎

  5. Sylwia

    Marzenie!
    A można będzie wpaść chociaż w odwiedziny? 😉 takie z koniem albo i bez 😀 na tydzień <3

  6. Asia

    Ale masz długie włosy :)

    1. quanta

      Ano mam 😉 Z tymi włosami to taka historia, że Gdzieś tak w 2010 obiecałam sobie, że zetnę je dopiero, jak będę dobrze jeździć konno. Więc zapewne nigdy 😆 Teraz już spokojnie zatknęłabym je sobie za pasek. Ciężko wytrzymać z takimi kłakami, są bardzo mało współpracujące, na szczęście na co dzień udaje się je zwijać w kulkę i nie zatruwać sobie nadmiernie życia włosami.

  7. Emi

    Jestem w trakcie szukania mat gumowych, co prawda w liczbie kilku do jednego boksu tylko.
    Na jaką firme/mate Ty się zdecydowała (jeśli to nie tajemnica)?

    1. quanta

      Bardzo fajne maty robi firma Belmondo (ale one są drogie, chociaż faktycznie świetne). Dobre opinie ma Otto, ale zależy, które modele – niektóre ich maty są bardzo sztywne, sprawiają wrażenie nie gumowych, a plastikowych. Polecałabym skontaktować się z tą firmą:
      http://www.equiprojekt.pl/10_kontakt.html
      Oni czasem mają dobre promocje, może akurat będą mieli końcówkę większej dostawy i zostanie parę sztuk na jeden boks w fajnej cenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *