«

»

wrz 11

Alpi kingslandowy

Szaleństwo!

IMG_4670Jakie to niesamowite uczucie, móc pracować z koniem, który nie tylko nie składa się z kłębka problemów do rozwikłania, ale w dodatku z jazdy na jazdę jest coraz lepszy. Ba, nawet kiedy ma wolne i nie pracuje, to kiedy po przerwie wsiadam znowu na delikwenta mam wrażenie, że od ostatniej jazdy koń intensywnie rozmyślał o tym, o co mi chodziło, o co go prosiłam i co powinien poprawić, zrobić więcej, lepiej, bardziej… Raczej na co dzień mam do czynienia z przypadkami dość skomplikowanymi i nie zawsze też entuzjastycznie nastawionymi do pracy. Bardzo miła odmiana! I sprawdzają się hodowcy Alpa słowa o tym, że bardzo ceni sobie konie z linii Argentinusa i to nie tylko dlatego, że mają piękne, ale również bardzo dobre głowy 😎

IMG_4648
Alpi zaczął się całkiem nieźle układać na pomocach, zatem w związku z tym powoli wprowadziłam przymiarki do tego, żeby pozbawić się jednej z nich – mianowicie bacika. Bat niesamowicie pomaga w pracy z młodym koniem i bynajmniej nie służy do bicia nim biednego zwierza. Bacikiem można konia dotykać w różnych miejscach (nie tylko po zadzie), naśladując ruch taki, jakbyśmy chcieli z końskiej skóry strącić natrętną muchę. A by pokazać koniowi, jak ma połączyć działanie łydki z większym zaangażowaniem zadu świetnie sprawdza się… świstanie (szumienie?) końcówką bacika. Do tego jest jednak niezbędny odpowiednio dobrany ujeżdżeniowy bat… Niestety różnica pomiędzy profesjonalnym (i niestety drogim) batem ujeżdżeniowym, a jego tanią, supermarketową wersją jest ogromna. Dobry bat jest elastyczny, a nie sztywny i reaguje na ruchy ręki jeźdźca. Jeśli „pomerdamy” nadgarstkiem, powinna zabujać się sama końcówka bata. Dobry bat się nie spóźnia, czyli ruch ręki jest natychmiastowo przenoszony na koniec bacika, nie musimy czekać, aż dopłynie do niego „fala” z rozbujanego uchwytu bata. Dobry bat wyda lekki dźwięk w trakcie ruchu (bo większość koni zdąży już zareagować na ten właśnie odgłos, wtedy w ogóle nie mamy potrzeby dotykania konia bacikiem). Dobry bat jest lekki i odpowiednio wyważony, czyli sam układa się w dłoni, nie musimy go trzymać, aby układał się w dół i do tyłu. Fantastyczne baty ujeżdżeniowe robi firma Fleck – mój ulubiony model to Feldmann Balance. Zamiast klasycznej rączki ma dwie nieduże drewniane elipsoidy, które świetnie układają się w dłoni i fantastycznie równoważą bacik.

IMG_4930

Bacik bacikiem, ale za wszystkie dobre odpowiedzi zawsze chwalimy i cukrujemy czempiona! Rozumienia nagrody konia też trzeba nauczyć, a te konie, które chwalone cieszą się i stają zadowolone zawsze chcą się uczyć i błyskawicznie chłoną wiedzę. Niestety często wsiadam na zwierzaki, które nie mają pojęcia, że oto właśnie zrobiły coś dobrego, a głaskanie po szyi, chwila przerwy w pracy czy kostka cukru podana dopaszczowo jest właśnie fantem-nagrodą. Pochwały przyjmują z obojętnością, bo nie zostały nauczone, że to jest coś dobrego i miłego… Tymczasem każdy koń ma coś, co lubi najbardziej i nawet średnio wnikliwy obserwator może dostrzec objawy końskiego ukontentowania :) Ja bez kilku kostek cukru w kieszeni nigdy nie wsiadam, ale oczywiście poza cukrem pochwalenie konia głosem albo podrapanie go dwoma palcami po szyi jest czymś, co każdy jeździec w każdej chwili ma na podorędziu.

IMG_4662IMG_4854IMG_4864IMG_4818

Kolejna krótka jazda na młodziaku dobiega końca, więc na stępa śmigamy na dwór. Pensjonat Garo mieści się na ogromnym terenie, zatem mamy luksus spaceru w teren do lasu. Kilka lat temu stacjonowałam w stajni, w której dookoła całego ośrodka poprowadzono ścieżkę do jazdy z profesjonalnym podłożem. Coś pięknego! Solennie sobie obiecuję, że taka ścieżka będzie jednym z must-have w mojej własnej stajni! :)

IMG_4939IMG_4939_IMG_4945 IMG_5010 IMG_5041 IMG_5188

9 comments

Skip to comment form

  1. tuch

    Koń chętnie współpracujący to skarb, nie ma nic lepszego w końskie psychice niż entuzjazm w stosunku do człowieka. Z podziwem patrzę na postępy Alpiego i rzeczywiście z jazdy na jazdę wygląda co raz lepiej i zaczynam się zastanawiać czy można wyglądać podczas pracy jeszcze lepiej? 😉 Praca z mim to chyba sama przjemość. Wspaniale jest mieć konia przed którym można śmiało stawiać nowe cele i nie zastanawiać się „co zrobić by koń chciał to zrobić”. Często akurat z tym hasłem miewam problemy bo mój Mały ma wspólnych przodków z Aramisem i choć może z zewnątrz aż tak bardzo do siebie podobni nie są (inny poziom wyszkolenia) to poziom reakcji mniej więcej na tym samym poziomie. Dlatego ciekawa byłam jak Olga radzi sobie z tą dymiacą kopułą, która ma czasem zupełnie odmienne pomysły od jeźdźca.

    1. quanta

      tuch, można wyglądać lepiej, bo to dla mnie są już dość stare fotki (sprzed miesiąca) i patrząc na nie zaskakuje mnie fakt, że wcale nie jest jakoś powalająco w stosunku do tego, co mam teraz. A to mnie… strasznie cieszy, bo pokazuje, jak bardzo plastyczny i chętny jest ten koń. Oby same takie! Szkoda tylko, że nie ma innej metody na sprawdzenie konia w pracy niż poświęcenie mu kilku miesięcy tejże 😉

  2. P

    Świetny wpis! I super, że wspomniałaś o różnorodności nagród. Mam konia-leniwca, dla którego ulubioną nagrodą jest jedzenie i możliwość postania i nicnierobienia 😉 Trzeba uwzględniać preferencje naszych wierzchowców 😛

    1. quanta

      Typ Zombiego :) Dla niego największą nagrodą był krótki trening, bo chwilowe odpuszczenie wymagań czy stęp na długiej wodzy powodowały raczej syndrom „mamo, czy muszę?” w momencie powrotu do ciężkich dla tego konia zadań, jak chociażby galop roboczy 😉

  3. mania

    Alpi, wiadomo, zachwyca… Ale ja najbardziej jestem ciekawa co tam u rudej laleczki, to znaczy Fugu?

    1. quanta

      Jest dopiero na rozruchu, pozbywaliśmy się z nogi nakostniaka, stąd długi okres nic-nie-robienia i teraz dopiero powolutku wdrażamy się z powrotem w pracę zwiększając co kilka dni kłus. Za jakieś dwa miesiące będzie wyglądać jak koń wierzchowy, a nie boksowy 😉 to pewnie załapie się na zdjęcia. Bardzo zgrzeczniała i podporządkowała się człowiekowi, spodziewałam się, że będzie z nią skaranie boskie przy ograniczonym bieganiu, ale na szczęście czekała mnie miła niespodzianka 😉 No i przefantastycznie chodzi na głos!

      1. mania

        Dobrze czytać takie wieści :) jako, ze zawsze lepiej dogadywalam się z kobyłami, to przeogromnie Fugu kibicuje, i jestem przekonana, że za kilka miesięcy będzie nie tylko zachwycać, ale i powalac z miejsca na kolana! 😀
        A jeszcze tak się podpytam: jak się miewa Sucharek?

  4. Enn

    Niesamowicie miło patrzy się na postępy Alpiego i daje to ogromego kopa pozytywnej energii do pracy :)
    Mam pytanie, czy mogłabym się dowiedzieć nieco więcej o powodach odstawienia bata? Wraca do łask przy nowych ćwiczeniach, czy idzie do szafy na amen?

  5. Borysowa

    Quanta, jaki to model czapraka KL?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *